Zaliczyłam/liśmy, bo w kupie, Batmana.
Recenzji nie będzie, bo nie ma czego recenzować .Najlepszym momentem seansu był ten ,kiedy kolegę Zająca pan porządkowy wywalił z sali ,kiedy ten czekał do końca napisów , licząc że usłyszy sapania Lorda Vadera.
Ale co, nie ja film wybierałam. Mój Chłop i szwagier zwany Ramzesem ( z racji profilowego podobieństwa) zasnęli gdzieś po reklamach. Ja z siostrą zwaną Rudą -z racji umaszczenia naturalnego- rechotałyśmy jak dwie żaby, przy co bardziej wzniosłych "Gotham cię potrzebuje Batmanie!!!"
No pełna kultura! Potem poszliśmy się po prostu uchlać, bo nic innego nie pozostawało, kiedy się zobaczyło puentę filmu. Z racji tegoż faktu mam dziś ciężki dzień jak cholera .Co po niektórzy wiedzą, jak ja i alkohol się kochamy. Ponoć wszystko jest dla ludzi ,ale nie koniecznie dla mnie jak widać. Ostatnio miałam z nim do czynienia w maju i gdyby nie bezcenna rada Ani zwanej Czeremchą. chyba bym do żywych nie wróciła. Rada była taka
"Wal do sklepu i kup zwykłego śmietankowego loda, zjedz poczekaj. Przeżyjesz"
Potwierdzam, działa niezawodnie.
Ale dość o tych ekscesach. Będzie jeszcze o innych rzeczach.
Mianowicie ,niedawno wpadłam w zachwyt nad eko-siatkami Joanki-Z ,ale nie tylko dlatego ,że śliczne i eko i w ogóle. Ale Joanka napisała ,że nadają się na rolki. I tu mnie ustrzeliła ,bo od dawna miałam problem ,w co je upchnąć . Plecaczków koszmarnych nienawidzę, są ciężkie i niewygodne. A tu proszę rozwiązanie problemu. No i uszyłam . Przy okazji załatwiając sprawę z zalegającymi tkaninami z tej akcji (Uwolnij Tkaniny ze Swojej Szafy)
Więc uwolniłam pierwszą tkaninę ,w sumie dwa razy bo, uszyłam dwie torby ,jedną dla siebie ,drugą dla Rudej- ten czerwony będzie się genialnie komponował z jej Rudą grzywą hihi.
Pomysł z torbą na rolki MEGA!! Teraz mam w czym je targać ,potem wrzucam do niej buty, przewieszam na skos i jazda! Uszyłam jeszcze wewnętrzną kieszonkę na zamek na różne pierdoły ,które targam, typu telefon, klucze i kupa śmieci.
Asfalcie nadciągam!!!!
Jutro, bo dziś były by ofiary.
A jeździmy razem ,rodzinnie.
Panda i pies na rolkach-czyli co zrobić żeby się nie zmęczyć :-)
Inni się męczą przechodząc w nad świetlną,co najmniej, jak Sokół Millenium Hana Solo
Panda w krzakach....
A teraz zaprezentuję Wam niezwykłe zjawisko. Zdjęcia zrobione z jadącego auta, jedno po drugim w odstępie kilku sekund ,gdzieś u podnóża Karkonoszy...
Z boku. Dziura w Niebie
Za nami
Przed nami
I kto tu zrozumie o co chodzi ??
Chyba tylko ON
Kazimierz -niezmiennie wielbiciel "True Blood"
I tym akcentem zakończmy nierówną walkę z poszukiwaniem natchnienia do pisania
Pozostają tylko LODY :-)))))

