No więc kupiłam na próbę gruby kwiecisty len, i kombinowałam jaką to uszyć z niego torbę. Aż zobaczyłam moją córkę z moją stareńką torbą dyndającą aż do kolan :-) W efekcie powstała ogromna ale lekka i bardzo wygodna torba. Wymiary to 55x45x15 cm nie licząc paska ,który jest bardzo szeroki i ma się nie wbijać w ramię przy noszeniu. Bo takie duże torby mają skłonność do gromadzenia nadprogramowych przedmiotów. Dla mnie to bomba ,bo noszę w torbie aparat fotograficzny, laptopa małego i cały codzienny "pierdelnik"- jak mówi Chłop ,sorry za brzydkie słowo, ale pada ono zawsze z cudnych Chłopich ust ,w kontekście
-Kochanie!!!! Gdzie masz kluczyki od auta/dowód rejestracyjny????
-W torebce....
-Rany Boskie!!! jaki tu masz pierdelnik! Jak ty tu cokolwiek możesz znaleźć????????????
No i tak to wygląda :-)
Więc po to montuję smycze w torebkach ,żeby chociaż klucze można było wyciągnąć bezboleśnie :-)
A żeby ten cały bajzel można było wygodnie nosić ,paski mają dużą szerokość ,nie wpijają się więc.
Torba jest prostokątna ,ma zaokrąglone lekko rogi
Zniewalająco majta się na wysokości kolan :-)
Podszewka jest również z lnu, a ponieważ w sklepie jest masa różnych wzorów ,jutro z rana jadę się spłukać z resztki moich finansowych zaskórniaków. Mogę sobie nie kupować kosmetyków ,mogę nawet nie kupować niczego,ale tkaninowy shopping must have!!!!
Czy ja pisałam ,że upadłam na głowę i uczę się jeździć na rolkach??? Jeździmy w pięknych okolicznościach przyrody ,dzięki czemu staję się szwedzkim stołem dla końskich much, które ucztują na mnie jak wampiry . A że jestem uczulona ,to potem wyglądam jak ofiara braku kortyzonu. Największy ubaw ma pies ,bo wieczorem jest wyspacerowany i wyganiany jak nigdy.
Byłam na trzydniowej objazdówce Jelenia-Stolyca-Dawna Stolyca-Wroclove :-)
Przy czym stwierdzam- cieszę się ,że w żadnym dużym mieście nie mieszkam. Odwykłam od stania w korkach, bo teraz do pracy wyjeżdżam kwadrans wcześniej i zdążam na czas. W Warszawie ten samo odcinek jechałam 1,5 h. Jaka to potworna strata czasu codziennie. 3 h w korkach. Jechałam przy okazji do hurtowni z tkaninami ,i stwierdziłam ,że w niektórych sklepach jest taniej niż w hurtowniach, jak nie kupujesz po kilka bel, nie masz tam czego szukać. W nosie z takim interesem. Wracam do zakupów internetowych. Chciałam jeszcze z Pandą skoczyć do Centrum Kopernika ,ale najpierw straciłyśmy czas w korkach,potem jak zobaczyłyśmy kolejkę do kasy, to się załamałyśmy. I to wszystko (Dojazd do Janek z Żołnierskiej ,stamtąd do Centrum K i znów na Żołnierską) zajęło nam 8H !!!!!!!! Kocham moją zapyziałą Jelenią, gdzie korek na miarę sensacyjnych info na CB-radiu ,jest już wtedy ,kiedy na światłach trzeba poczekać ze trzy zmiany!! Życie :-)
Kraków podobnie- tylko na mniejszą skalę i poturlałyśmy się do Wroclove. Tam moje dziecko wydało swoje ciężko uskładane zaskórniaki na super modne Vansy. Ludzie 239 zł za trampki?????????
Świat oszalał :-) A ja doszłam do wniosku ,że jak chce takie drogie buty niech uskłada 2/3 kwoty. Zabieg ten miał na celu lepsze dbanie o obuwie na przyszłość. Jej stopy spalają buty. Średnia długość noszenia -1 miesiąc, i potem nie ma co nosić. Ale moja córka utarła mi nosa :-) Jak ciężko westchnęłam nad ceną TRAMPEK, powiedziała " Mamo a ty ile kiedyś wydałaś na glany co??" No i od razu się zamknęłam ,bo rzeczywiście całe lato pracowałam ,żeby kupić sobie wymarzone granatowe Martensy. Po czy doszłam do wniosku ,że chyba historia się powtarza ,bo przypomniałam sobie jak reagowała moja babcia ,na kupowane przeze mnie czarne rurki ,czarne swetry ,koszulki z ulubionymi zespołami, nie mówiąc już o noszeniu glanów w lecie..... Więc czas zamknąć dziób i pozwolić dziecku na eksperymenty z poszukiwaniem własnego stylu :-)
Ale naprawę nie jest to łatwe ^^
Ale jak się zafarbuje znów to się nie odezwę. Naprawdę się nie odezwę. Ani słowa!
Len !Len mi jest potrzebny na uspokojenie!!
Pa :-)
masz dar kobieto, masz dar....a moze robić jakiegos tutka jak szyć takie piekne torby :P
OdpowiedzUsuńDzięki ^^Zrobię tutka w tygodniu bo to proste szycie jest :-)
OdpowiedzUsuńO ja cie - ale wielka!
OdpowiedzUsuń