niedziela, 28 grudnia 2014

Grudzień.

Powoli,bardzo powoli zaczyna wracać chęć do szycia. Entuzjazm. Radość tworzenia. Czegokolwiek.
Ostatnie pół roku wyssało ze mnie energię,pozbawiło chęci do czegokolwiek, zabrało czas.
Nawet ten na sen.
Po kilku miesiącach trzeba było przewartościować i przemyśleć masę rzeczy. Ustawić priorytety. Uszanować zdrowie. Wziąść rozwód z Korporacją. Nauczyć się ,że nie da się wszystkiego ogarnąć ,wszystkie nici w ręku utrzymać,wszystkiego dopilnować,być zawsze w porządku,zadowalać wszystkich. Puknąć się w łeb trzeba było porządnie.
I oto jestem. Z powrotem nie tylko na blogu ,ale w ogóle chyba zaczynam wracać z jakiejś cholernej drogi do nikąd.
A w grudniu to nawet z maszyną się przeprosiłam.....;)











13 komentarzy:

  1. Kocie Złoty, Królowo! Jak ja się cieszę, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocie, nareszcie jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot prawie zdechł, ale zostało jeszcze trochę żyć:) kocich...

    OdpowiedzUsuń
  4. Weź nie pitol, tylko opowiedz, gdzie się podziewałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżu, Kocie JESTEŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DZIĘKI NAJWYŻSZEMU!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Kocie po powrocie! Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Korporacja to złe słowo... Albo ty je trzepniesz, albo ono ciebie... Dobrze że już po rozwodzie z nią :-) Trzymam kciuki!

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Znaczy się - idzie nowe? Całe szczęście, ze jeszcze trochę energii ci zostało:) Witaj znów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Generalnie pół roku siedziałam w pracy, od 6 do 14 na etacie a potem do 22-23 dorywczo na szwalni. Próbując załatać parę dziur budżetowych , a że upadłam na głowę to dopiero w listopadzie do mnie dotarło. Miesiąc na zwolnieniu dało mi do myślenia i przemyślenia. Stare powiedzenie że pieniądze to nie wszystko,nabrało właściwego znaczenia. Na szwalni sobie dalej dorabiam,szlifując przy okazji umiejętności, korporację posłałam w diabły.
    Uwierzycie ,że przez ostatnie pół roku ani jednej książki nie miałam kiedy przeczytać i? Ja sama w to nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęscie rozum Ci wrócił :) Teraz nadrobisz literaturę !
      Bo ja to się bałam, że Twoje milczenie ma związek z sytuacją polityczną na wschodzie.

      Usuń
  10. Jak dobrze Cie czytac! Na powrot!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocie, jak ja Cię rozumiem!!! I nie potrafię wziąć rozwodu z Korpo, bo nie mam w zanadrzu szwalni, a jeść trzeba. Ciekawe, kiedy, ja wyląduję na miesięcznym L4. Wstyd, ja też nie mam czasu, a nawet, jak go mam to sił nie mam, dni przeciekają przez palce, huta, zakupy, spanie i tak dookoła Wojtek.....

    OdpowiedzUsuń
  12. Heloooo! Jesteś tam? Co u Ciebie? Jak żyjesz i szyjesz? Poukładało się ze zdrowiem i resztą? Napisz cosik :).
    Pozdrawiam ciepło :*.

    OdpowiedzUsuń