W sumie 4 torebki z resztek znalezionych n strychu bo do niech tylko miałam dostęp. Maszyna na gruzowisku
Pierwsze 3 są takie same,lecą na prezent do Stanów. Uszyte z szarej alcantry i chyba materiału zasłonowego ;P
Na tle chlubnego rogu...
w środku błyszcząca podszewka i naszyte kieszonki
ta zaś jest z surowego lnu ,podszewka w róże, kolorystyka zielonkawo-zielonkawa?
Kurczę muszę zainwestować w aparat ,zdjęci telefonem jakieś są do bani.....




Fajna! Lubię takie:-)))
OdpowiedzUsuń