Z racji powyższego ,a dodatkowo z racji ciągle odczuwanego zniechęcenia ,po tym jak ściana zrobiła mnie w konia i postanowiła wykazać się brakiem cegieł, muszę się podbudować moralnie. Wieczorem się podbuduję Mamciową nalewką z białego bzu ( eliksir bogów!!!). Na razie robię porządek w obfitej i wielce nieuporządkowanej kolekcji zdjęć. Z przeglądu wynika ,co następuje: MAMY SZCZĘŚCIE MIESZKAĆ W CHOLERNIE PIĘKNEJ OKOLICY BLIŻSZEJ I DALSZEJ
Zdecydowanie widać tu okolice^^Ale ta barwa...Patrząc na kolor buro szary za oknem ,łatwiej zrozumieć mój pociąg do tego zdjęcia
z serii "Widok z łóżka przez okno w sypialni"..Klony które otaczają dom, uniknęły morderczej piły sąsiada, i cieszą mnie co rano w każdej odsłonie
jak wyżej lecz inne okno ,inna pora roku
jak wyżej i wyżej
Chojnik
Malownicze bajoro w lesie za domem-uwielbiane przez psa.Korzysta z niego jak emeryt z borowiny: często ,namiętnie i śmierdząco
Droga ku psiemu SPA
To już nieco dalej ku północnym rubieżom kraju
Chaszcze za domem
Malownicza brama nasza ;-)
Przesieka
Gdzieś w Górach... kiedy Mąż postanowił być Bear'em Gryllsem....
I znów z sypialni jesiennie :-)
Byle do PRAWDZIWEJ WIOSNY>>>>>>>>>>>>>>>




















Widoki rzeczywiście przepiękne! A z remontem też tak mamy... Nie będzie korytarza, dopóki szwagier nie sprawdzi instalacji i nie zrobi opierzenia komina, jak nie będzie korytarza - nie będzie kuchni... I tak w koło Macieju. Tylko spokój może nas i Was uratować:-)))
OdpowiedzUsuńi NALEWKA!!!Alkoholu żadnego nie spożywałam z pół roku więc akcja będzie szybka....
OdpowiedzUsuń