piątek, 24 lutego 2012

Z racji remontu jestem udupiona brzydko mówiąc z planami. Nie będzie maszyny ,dopóki nie będzie ściany w salonie .Ściany w salonie nie będzie ,dopóki nie będzie korytarza. Korytarza nie będzie ,dopóki nie przyjdą zamówione drzwi. Drzwi nie przyjdą do 8 marca . Piekło i szatani....jak mawia Dziadek. Dopóki nie będzie maszyny roboty szyciowe stoją.
Z racji powyższego ,a dodatkowo z racji ciągle odczuwanego zniechęcenia ,po tym jak ściana zrobiła mnie w konia i postanowiła wykazać się brakiem cegieł, muszę się podbudować moralnie. Wieczorem się podbuduję Mamciową nalewką z białego bzu ( eliksir bogów!!!). Na razie robię porządek w obfitej i wielce nieuporządkowanej kolekcji zdjęć. Z przeglądu wynika ,co następuje: MAMY SZCZĘŚCIE MIESZKAĆ W CHOLERNIE PIĘKNEJ OKOLICY BLIŻSZEJ I DALSZEJ
 Zdecydowanie widać tu okolice^^Ale ta barwa...Patrząc na kolor buro szary za oknem ,łatwiej zrozumieć mój pociąg do tego zdjęcia
 z serii "Widok z łóżka przez okno w sypialni"..Klony które otaczają dom, uniknęły morderczej piły sąsiada, i cieszą mnie co rano w każdej odsłonie
 jak wyżej lecz inne okno ,inna pora roku

 jak wyżej  i wyżej
 Chojnik
 Malownicze bajoro w lesie za domem-uwielbiane przez psa.Korzysta z niego jak emeryt z borowiny: często ,namiętnie i śmierdząco
 Droga ku psiemu SPA



 To już nieco dalej ku północnym rubieżom kraju






 Chaszcze za domem
 Malownicza brama nasza ;-)

 Przesieka








 Gdzieś w Górach... kiedy Mąż postanowił być Bear'em Gryllsem....
I znów z sypialni jesiennie :-)

Byle do PRAWDZIWEJ  WIOSNY>>>>>>>>>>>>>>>

2 komentarze:

  1. Widoki rzeczywiście przepiękne! A z remontem też tak mamy... Nie będzie korytarza, dopóki szwagier nie sprawdzi instalacji i nie zrobi opierzenia komina, jak nie będzie korytarza - nie będzie kuchni... I tak w koło Macieju. Tylko spokój może nas i Was uratować:-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. i NALEWKA!!!Alkoholu żadnego nie spożywałam z pół roku więc akcja będzie szybka....

    OdpowiedzUsuń