niedziela, 15 czerwca 2014

Kurza torba dla Hany Kurnikovej :)

Już jest:)
Paczy i adresik na maila ( muszę sobie w końcu zapisac!)
Świt mnie ostatnio zastał przy robocie....świt księżyca^^

W poście wystąpili:
Torba -project by mła (prawie jak Blair Witch Project...)
Bawełna w kurki- również mój projekt,druk by Cottonbee
Oraz czekoladowy len

P.s.nie mogłam się powstrzymać! Kompozycja na cztery stopy i dwa koty:)

P.s 2 Torby mogą być na życzenie z każdym zwierzątkiem:) wzory na podszewkę projektuję ,więc no problemos,może być nawt słoń czy okoń:) cena regularna 150. Wierzch może być z lnu ( prawie wszyskie kolory podstawowe i kilka niestandardowych),tak jak tu ,lub z alcantary ( sztuczny zamsz,ale ten miły w dotyku) moźe tez być w miarę miękka skóra. Wtedy torba wychodzi ok 300 zł. Jak jest życzenie posiadać taką torbę to zapraszam do kontaktu na maila zloty.kot@hotmail.com. :)







niedziela, 8 czerwca 2014

Lazy day and kiecka z rolety

Dziś rano ,tak gdzieś około siódmej otworzylam oczy i weschnęlam z ulgą...
NIEDZIELA! Nic nie robię,obijam się,leżę i pachnę.
Po czym w tym uroczym postanowieniu wytrwałam gdzieś do godziny 8 .30. Ściągnęłam nielitościwie Sąsiada z wyra, pożyczyłam kosiarkę,odstawiłam pokazowe niedzielne koszenie( łąkę oszczędziłam). Po czym klapnęlam ,a raczej próbowałam ( patrz niżej) klapnąć na leżak. Upał był nieziemski ,tak ze sto stopni w słońcu ,opaliłam się jak na Hawajach. Dziękować Najwyższemu,że opalam się od razu na brązowo,bez przejściowych stanów różu i czerwieni. Kiedy już posiedzialam na tym leżaku tak z pół godziny ,gapiąc się bezmyślnie w jeden obłok leniwie nadciągający znad Śnieżki,wymiotło mnie do maszyny. I uszyłam sobie nową roletę do kuchni. Białą. Ze starego prześcieradła. Bo poprzednia roleta została przerobiona na sukienkę. W końcu lato idzie ,trzeba odświerzyć garderobę.....
Po za tym
A/ szyję kilomerty lnu
B/ odchudzam się bo dostałam zrypy od lekarza i koniec wymówek .Kręgosłup dwa razy nie urośnie. Schudłam już piątkę. Czyli ok 20%....
C/ nocami rozsadzam kwiatki bo się rozszalały :) Jestem nieodgadnionym zjawiskiem dla niektórych na wiosce. Wariatka jak nic^^
D/ w mojej kuchni miała dziś miejsce eksterminacja populacji ślimaków w liczbie 206. JA w tym udziału nie brałam....
Praktycznie jestem wegetarianką i miasa prawie w ogóle nie jem . Tym bardziej ślimaków i innych wynalazków.
E/ staję się fanką selfie w duecie :)
F/ Bibmer ma na wszystko wywalone