Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioły. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 grudnia 2012

Nocną porą szyję Anioły

I znów w środku nocy odkładać igłę. Ostatnio to niczym innym się nie zajmuję ,tylko coś dłubię. A że święta za pasem to trzeba się spieszyć. Wzięło mnie na lalki, które wyszły z gapienia się na tilda . Ale jednak nie do końca tilda. Po mojemu Światowe Anielice :-)
W ogóle to w tym roku ogłosiłam strajk . Nie wydam na prezenty ani grosza,wszystkie robię/ szyję sama. Więc w planach jest kilka Anielice ,Kotecków ,zasłony z lnu i stado poduszkę,miliard gwiazdek i kosz serduszka. Na choinkę of course.

Anioł Barcelona- bo jak go szyłam ,to w kółko w jedynce puszczali Pectusa "To był sen, piękny sen
W Barcelonie, w San Andre
Coś mi mówi: ”Życie zmień!”
Tylko słońce, wino, śpiew
W sercu pusto, nie ma nic
To, co było, miało być
Tylko przyjaźń, która trawa
W Barcelonie, bliżej gwiazd"
No i się zrobił na hiszpańsko:-)




Stadko w komplecie :-)

A tego to uszyłam ze 100 sztuk.  Z lnu ,wyszywane koralikami. Będzie mi się do wiosny śnić po nocach jak je wyszywałam............


Zośka :-)))


Zasuwam zapełniać Manufakturę :-)