W ogóle to w tym roku ogłosiłam strajk . Nie wydam na prezenty ani grosza,wszystkie robię/ szyję sama. Więc w planach jest kilka Anielice ,Kotecków ,zasłony z lnu i stado poduszkę,miliard gwiazdek i kosz serduszka. Na choinkę of course.
Anioł Barcelona- bo jak go szyłam ,to w kółko w jedynce puszczali Pectusa "To był sen, piękny sen
W Barcelonie, w San Andre
Coś mi mówi: ”Życie zmień!”
Tylko słońce, wino, śpiew
W sercu pusto, nie ma nic
To, co było, miało być
Tylko przyjaźń, która trawa
W Barcelonie, bliżej gwiazd"
No i się zrobił na hiszpańsko:-)



