Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karkonosze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karkonosze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Poranek

Wysuwam na zwiad stopw spod kołdry. Działa jak najlepszy termometr. Motywuję się do opuszczenia ciepłego lóza. Zmuszam się wręcz i przekupuję dobrą kawą. Powoli zmierzam do kuchni. Na ślepo prawie,bo wzrok mi się jeszcze ze światem nie skalibrował,nasypuję kawy do kawiarki. Szatańska musi być! Czarna jak niebo o 6 rano. Trochę mleka ,co by żołądek kozła nie fiknął. Kombinuję śniadanie. A o tak wczesnej godzinie mój twórczy zapał kuli się w sobie i zapiera nogami. Oczy łapią ostrość . Powoli świat nabiera barw . Odchodzi siny świt . A ja w twarz dostaję takim widokiem......
Eh i jak tu mieć chandrę??
Pozdrowienia z Matplanety :)