Bywam nieznośna. Wręcz daję powody by mnie patelnią przez łeb zdzielić. W takich sytuacja inni często słyszą:
-" weź idź , coś ze sobą zrób, zapał papierosa ,napij się ,idz pobiegać"....
Ja wtedy najczęściej słyszę:
-" weź idź coś uszyj ,bo wytrzymać z tobą nie można!"...
No cóż. Życie ! :)
A nic tak łagodząco nie wpływa na psychikę ,jak zagrzebanie się w kilometrach słodkiego różowego tiulu, i resztek cudnych skrawków bawełny :)
Dzisiaj zaś,z okazji przepięknej pogody ,idę odgruzować moje skalniaki. Zarosły haniebnie. Kiedyś dostawałam dreszczy na samą myśl o pieleniu , dziś z szaleństwem w oczach grzebię w ziemi, gadam do roślinek ,kocham je i pielęgnuję. Podpatruję cuda na innych blogach . Ostatnio trafiłam do Gorzkiej Jagody ( tak Hano ,znów via Kurnik), a tam na jej blogu cudownościach ogrodnicze, ktore i mnie się zamarzyły. http://krycor.blogspot.com/2013/12/grzdki-i-grzadeczki.html
Po za tym namiętnie znoszę widowiskowe pniaki z lasu....korzenie, zamurszałe konary. Turyści walący tłumnie na Krzyżną Górę, Sokolnik czy Szwajcarkę ,muszą mieć niezły ubaw, jak po drodze mijają wariatkę z pniami pod pachą...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 kwietnia 2014
czwartek, 13 lutego 2014
Słowiański stajl
I mnie nie ominęła moda na kiecę a'al Cleo. Co prawda nie szyłam jej dla siebie ,ale jednak:) Roboty było z tiulowym spodem ,bo żeby fajnie się układał to trzeba było się narobić i nakombinować. Jest więc poukładany w fałdki ,po przymarszany ,podoszywany i pełen kombinacji alpejskich . Ważne było, żeby tych marszczeń i fałdek nie robić w okolicy brzucha ,tylko na biodrach. Efekt jak niżej.
Co ta zima ma to ma ,ale widoki o poranku zwalają z nóg. Karkonosze 7 rano. Tak oto się przedstawiały. Widok na Śnieżkę i na Sokolnik z górą Krzyżną ,na drugim zdjęciu. Z jednego balkonu. Robione w piżamie....:) i tak sąsiedzi mają już ze mnie " bekę" jak to młoda mówi. A wszystko przez Bimbra
серцевий привіт
золотий кішки
Ps. Tak. Po ukraiński kot to kiszka.....
Co ta zima ma to ma ,ale widoki o poranku zwalają z nóg. Karkonosze 7 rano. Tak oto się przedstawiały. Widok na Śnieżkę i na Sokolnik z górą Krzyżną ,na drugim zdjęciu. Z jednego balkonu. Robione w piżamie....:) i tak sąsiedzi mają już ze mnie " bekę" jak to młoda mówi. A wszystko przez Bimbra
серцевий привіт
золотий кішки
Ps. Tak. Po ukraiński kot to kiszka.....
na wprost przełęcz Okraj ,Śnieżka i Śnieżne Kotły
Krzyżna i Sokolnik
poniżej wielka kuweta moich kotów ,czyli pole sąsiada....
poniedziałek, 19 listopada 2012
Listopadowy marazm
Listopad to zdecydowanie nie miesiąc dla mnie ,co widać ,słychać i czuć!!! Nienawidzę tej pogody i tego wyczekiwania na śnieg Święta i wiosnę. Więc się hibernuję, ładuję w siebie kawę, siedzę pod górą koców a z domu nie wychodzę inaczej jak opatrzona po czubek nosa. W dodatku rano muszę radośnie skrobać szybki w aucie, nie ma co liczyć na pomoc . W efekcie przechodzę kryzys i nic mi się nie chce. To znaczy jedno mi się chce,zalać sięw trupa, co jest deko niewykonalne ,bo nie pijam alkoholu prawie ,tylko się odgrażam mojej wątrobie.
Przez ostatni miesiąc głównie miałam powód do smutku. Ale zdarzyło się też kilka miłych rzeczy. Dwa razy wygrałam candy więc były i prezenty. Jeden to książka o szycia torebek i rączki bambusowe z Utkanych, a drugi to przecudne maskotki KOT między innymi od Kasi z Wyspy moich snów wyśnionych. Sama zaś wieczorami siedzę i szyję swoje własne koty Złotokotowe. Bo zbliża się czas obdarowywania ,a ja wolę obdarowywać własnoręcznie wykonanymi rzeczami. Więc szyję i szyję. Co jest teraz jedynym moim wieczornych zajęciem ,bo Szanowny Małżonek wojażuje po naszym cudnym kraju intensywnie.
W tym moim wieczornych szycia mam nieocenionych pomocników, są niezwykle zaangażowani,szczególnie Bimber :-))a Norman ćwiczy się w byciu reniferem ,bo przecież jak będę robić za Mikołaja ,to ktoś ten mój worek prezentów musi ciągnąć no nie ?
Uszyłam więc jeszcze dwie torby jesienno zimowe ,bo jakoś nikt nie ma odwagi uczynić sobie szaro burej jesieni bardziej kolorowej.
Czy pisałą m kiedyś ,że mój Szanowny odkrył w sobie pasję akwarysty?? No odkrył. Zrobił więc w sypialni akwarium . Zakupił rybki. No i od jakiegoś czasu mamy serial kryminalny " Gdzie jest Nemo"? Regularnie ubywa rynek ,a my zastanawiamy się co je wsiorbało. Główny podejrzany, glonojad Leon Zawodowiec ,został ostatnio oczyszczony z podejrzeń ,za sprawą tego oto kryminalisty-recydywisty....
I tak to u nas jesień toczy się mozolnie i pod górkę....
Pozdrawiam Was ciepło w ten cholernie zimny dzień!!
P.s testuję nową aplikację dodawania wpisów z tablety więc wybaczcie ,jeszcze się nie ogarnęłam jak dodawać linki.
P.S. 2 zdjęcia są dodane bez ładu i składu ,ale to ta cholera aplikacja jaja sobie robi.....
Przez ostatni miesiąc głównie miałam powód do smutku. Ale zdarzyło się też kilka miłych rzeczy. Dwa razy wygrałam candy więc były i prezenty. Jeden to książka o szycia torebek i rączki bambusowe z Utkanych, a drugi to przecudne maskotki KOT między innymi od Kasi z Wyspy moich snów wyśnionych. Sama zaś wieczorami siedzę i szyję swoje własne koty Złotokotowe. Bo zbliża się czas obdarowywania ,a ja wolę obdarowywać własnoręcznie wykonanymi rzeczami. Więc szyję i szyję. Co jest teraz jedynym moim wieczornych zajęciem ,bo Szanowny Małżonek wojażuje po naszym cudnym kraju intensywnie.
W tym moim wieczornych szycia mam nieocenionych pomocników, są niezwykle zaangażowani,szczególnie Bimber :-))a Norman ćwiczy się w byciu reniferem ,bo przecież jak będę robić za Mikołaja ,to ktoś ten mój worek prezentów musi ciągnąć no nie ?
Uszyłam więc jeszcze dwie torby jesienno zimowe ,bo jakoś nikt nie ma odwagi uczynić sobie szaro burej jesieni bardziej kolorowej.
Czy pisałą m kiedyś ,że mój Szanowny odkrył w sobie pasję akwarysty?? No odkrył. Zrobił więc w sypialni akwarium . Zakupił rybki. No i od jakiegoś czasu mamy serial kryminalny " Gdzie jest Nemo"? Regularnie ubywa rynek ,a my zastanawiamy się co je wsiorbało. Główny podejrzany, glonojad Leon Zawodowiec ,został ostatnio oczyszczony z podejrzeń ,za sprawą tego oto kryminalisty-recydywisty....
I tak to u nas jesień toczy się mozolnie i pod górkę....
Pozdrawiam Was ciepło w ten cholernie zimny dzień!!
P.s testuję nową aplikację dodawania wpisów z tablety więc wybaczcie ,jeszcze się nie ogarnęłam jak dodawać linki.
P.S. 2 zdjęcia są dodane bez ładu i składu ,ale to ta cholera aplikacja jaja sobie robi.....
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























