Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2013

O psie co się kotom kłaniał,kocie co powodzi uszedł i krwawym mordziena krecie....

Ten post specjalnie dla Hany :-)
Oto przeglądając bloga Kretowatej i nadrabiając zaległości zobaczyłam klona mojej Saby. Saba pies iście szczudłowaty,większy od Normana o charakterze iście anielskim acz czupurnym. Pies co się kotom kłania ,z kotami śpi,kotom wyżera i tworzy z nimi front antynormanowski. Bo Norman jest od saby mniejszy. No i chłop. A Saba chłopów za bardzo nie lubi. Nasz weterynarz po szczegółowych oględzinach stwierdził iż jest to niewątpliwie bernardyn mix. Czyli w "połowie bernardyn w polowie cholera wi co ". To co to prawdopodobnie berneńczyk. A może kaukaz???? Na pewno nie jamnik. Saba ma wicher na głowie i prześmiesznie chodzi ,jak na panienkę przystało ,zwierając pośladki:-) I w sumie dobrze ,bo jeszcze mi wyda małe sabiątko- normaniątka,a to dopiero będzie MIX ,jak wódka z browarem! A pruje się....! Szczeka jak tylko ktoś w zasięgu wzroku się pojawi,najczęściej o 3 nad ranem lisy na tarasie obszczekuje.
Ale charakter ma boski,jest strasznie kochliwa i pieszczoch z niej ogromny. Przejeliśmy ja z domem,wcześniej 5 lat mieszkała w klatce,pomińmy to milczeniem bo mnie kurwica,sorry za wyrażenie ,do dziś szczela. Jaki ten pies ma serce,skoro mimo tego nie ma skrzywionego charakteru,nie jest agresywna ,ani nic podobnego.
Więc Saba :-)
Kaziu zas stał się łowcą pełną gębą . Na swojej poduszcze znalazłam już żywą jaszczurkę ,ewidentnie zamordowanego kreta(sic!) , mysz z okiem na wierzchu oraz coś ,co wyglądało jak okładka książki o seryjnym mordercy ,a okazało się być rozsmarowanym po mojej wykładzinie ptakiem. O ile tak można nazwać kupki zakrwawionych piórek i jedno ogryzione skrzydełko.
Dziewczyny preferują łowy na owady. Jedynie próbowały dorwać dzięcioła kamikadze ,który pewnej słonecznej niedzieli nie wyrobił zakrętu i przydzwonił banią w ścianę domu. W koty jakby piorun strzelił,rzuciły się do niego,z nimi ja sięcrzuciłam ,co prawda nie żeby zeżreć dzięcioła ,lecz go uratować. O krótki pysk zdążyłam przed kotami,dzięcioł został umieszczony w karmniku, gdzie po jakiej godzinie zaczął trybić i w cholerę zwiał. Lotem nieco koszącym. Z zemsty za te przeżycia ,co noc napieprza mi w ścianę domu ,akurat za wezgłowiem łóżka. Zawsze mi się wydawało ,że te ptaki dziuple w drzewie robią ,a on developer chyba ,bo wybił dziurę w tynku i ociepleniu ,a teraz mieszka tem ptasia rodzina.
Ostatnimi czasy mieliśmy tu stany przeciwpowodziowe ,koty pontonów pozazdrościły i Norka sobie zawczasu zajęła wygodną michę ,co by mieć w czym się ewakuować....

Tym oto zwierzęcym akcentem mówię DOBRANOC. Przywiozłam córkę z pierwszego balu ,i mogę iść spać:-))





Na pierwszym planie Saba



Dzięcioł co w dom banią przywali
Stworzenie z kosmosu Norman








czwartek, 21 marca 2013

Czerwony Kapturek i inne bajki

Opornie w tym roku wiosna do nas zdąża ,opornie idzie mi szycie.
Siedziałam i dumałam ,co by tu uszyć ,jak ma wyglądać wiosenna " kolekcja". I inspirację znalazłam w....reklamie piwa. No tak . Znanego malinowego :-) a potem poszło . Unoszące się mgły nad polami siwym świtem, gwieździste zimowe niebo i surowy zmierzch. Ach jak poetycznie ^^ Rozpisywać się więc nie będę ,bo mnie szarość za oknem dobija I zabija we mnie wszystkie inne potrzeby ,oprócz pragnienia SŁOŃCA.
Wszystkie sukienki są mojego projektu. Proszę o nie kopiowanie :-)




Czerwony Kapturek






Surowy zmierzch



Siny poranek













poniedziałek, 18 lutego 2013

Dzień kota :-))

Niesamowite, tajemnicze stworzenia. Towarzyszą nam od wieków,od około 4 tysięcy lat. Kiedyś były czczone,dziśsą naszymi przyjaciółmi,dają ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Najmilsze w dotyku, wierne acz nie poddane. Ich mruczenie to najlepszy środek uspokajający. Kotom kociambrom w Dniu Kota :-)
















poniedziałek, 19 listopada 2012

Listopadowy marazm

Listopad to zdecydowanie nie miesiąc dla mnie ,co widać ,słychać i czuć!!! Nienawidzę tej pogody i tego wyczekiwania na śnieg Święta i wiosnę. Więc się hibernuję, ładuję w siebie kawę, siedzę pod górą koców a z domu nie wychodzę inaczej jak opatrzona po czubek nosa. W dodatku rano muszę radośnie skrobać szybki w aucie, nie ma co liczyć na pomoc . W efekcie przechodzę kryzys i nic mi się nie chce. To znaczy jedno mi się chce,zalać sięw trupa, co jest deko niewykonalne ,bo nie pijam alkoholu prawie ,tylko się odgrażam mojej wątrobie.
Przez ostatni miesiąc głównie miałam powód do smutku. Ale zdarzyło się też kilka miłych rzeczy. Dwa razy wygrałam candy więc były i prezenty. Jeden to książka o szycia torebek i rączki bambusowe z Utkanych, a drugi to przecudne maskotki KOT między innymi od Kasi z Wyspy moich snów wyśnionych. Sama zaś wieczorami siedzę i szyję swoje własne koty Złotokotowe. Bo zbliża się czas obdarowywania ,a ja wolę obdarowywać własnoręcznie wykonanymi rzeczami. Więc szyję i szyję. Co jest teraz jedynym moim wieczornych zajęciem ,bo Szanowny Małżonek wojażuje po naszym cudnym kraju intensywnie.
W tym moim wieczornych szycia mam nieocenionych pomocników, są niezwykle zaangażowani,szczególnie Bimber :-))a Norman ćwiczy się w byciu reniferem ,bo przecież jak będę robić za Mikołaja ,to ktoś ten mój worek prezentów musi ciągnąć no nie ?
Uszyłam więc jeszcze dwie torby jesienno zimowe ,bo jakoś nikt nie ma odwagi uczynić sobie szaro burej jesieni bardziej kolorowej.
Czy pisałą m kiedyś ,że mój Szanowny odkrył w sobie pasję akwarysty?? No odkrył. Zrobił więc w sypialni akwarium . Zakupił rybki. No i od jakiegoś czasu mamy serial kryminalny " Gdzie jest Nemo"? Regularnie ubywa rynek ,a my zastanawiamy się co je wsiorbało. Główny podejrzany, glonojad Leon Zawodowiec ,został ostatnio oczyszczony z podejrzeń ,za sprawą tego oto kryminalisty-recydywisty....
I tak to u nas jesień toczy się mozolnie i pod górkę....
Pozdrawiam Was ciepło w ten cholernie zimny dzień!!
P.s testuję nową aplikację dodawania wpisów z tablety więc wybaczcie ,jeszcze się nie ogarnęłam jak dodawać linki.


P.S. 2 zdjęcia są dodane bez ładu i składu ,ale to ta cholera aplikacja jaja sobie robi.....