czwartek, 21 marca 2013

Czerwony Kapturek i inne bajki

Opornie w tym roku wiosna do nas zdąża ,opornie idzie mi szycie.
Siedziałam i dumałam ,co by tu uszyć ,jak ma wyglądać wiosenna " kolekcja". I inspirację znalazłam w....reklamie piwa. No tak . Znanego malinowego :-) a potem poszło . Unoszące się mgły nad polami siwym świtem, gwieździste zimowe niebo i surowy zmierzch. Ach jak poetycznie ^^ Rozpisywać się więc nie będę ,bo mnie szarość za oknem dobija I zabija we mnie wszystkie inne potrzeby ,oprócz pragnienia SŁOŃCA.
Wszystkie sukienki są mojego projektu. Proszę o nie kopiowanie :-)




Czerwony Kapturek






Surowy zmierzch



Siny poranek













16 komentarzy:

  1. Czerwony kapturek jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienki są super!!! Wszystkie. Koty też :)
    Zawsze mnie zachwycały te takie ozdobne esy-floresy na Twoich projektach! Ta czerwona jest tak fajna, że tylko pogłębia moje rozgoryczenie, iż w chwili obecnej mogłabym w tej bajce robić jedynie za wilka a i to już po konsumpcji emetyki ;D
    Poza tym zazdroszczę umiejętności szycia dzianin. W ogóle dzianin zazdroszczę, bo jak ja raz kupiłam na allegro, to się okazało, że to jest 100% plastik :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę cię,teraz muszę coś wilkowego uszyć:-)) a swoją drogą to szyję te kiecki nawet na klientki rozmiar44 i świetnie wyglądają,bo ta dzianina nie opina jak druga skóra.

      Usuń
  3. Fakt, czerwona najśliczniejsza, i surowy zmierzch. W Czerwonym Kapturku mogłabym robić za babcię po zjedzeniu przez wilka. Na dzianinę trza glizzzdą być.
    Jak Ci się mieszka na nowym?
    U nas pada gęsty śnieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meszka się wsiowo cudnie :-)) tylko pogoda tak do bani ,że nie mogę planów ogrodowych uskuteczniać. Ja to bym chyba ten śnieg wolała ,a to co u nas leci z nieba to chyba po drodze w błoto się zmienia. I nie nie trzeba być glizzzdą do moich dzianin. :-)))aż zrobię kiedyś zdjęcie na modelce....i nie wyjeżdżaj mi tu kochana z babcią :-)) bo szyję dla klientki sporo po szóstym krzyżyku, taką czerwoną hehe

      Usuń
    2. A nie, ja nie mam oporów przed czerwonym, ani przed żadnym zresztą. Babcią w Czerwonym Kapturku mogłabym być, bo tak się czuję przy tej kaprawej pogodzie, chociaż wiekowo też mi nie daleko, ale jeszcze spoko, pofikam! Jak to nie trzeba glizzzdą być? Jak mam założyć ten fiuterał na siebie? Chyba na wdechu, w obciskających gaciach, gorsecie i broń Boże, nie siadamy!
      Przyjdzie czas i na ogród. Za tydzień.

      Usuń
    3. PS. Dla mnie uszyj wilczą skórę.

      Usuń
    4. Hahah no Hana gdzie ja kurna wilka znajdę???

      Usuń
    5. A pod Śnieżką gdzieś nie lotają?

      Usuń
    6. No coś nie latają,za to ktoś,gdzieś o niedźwiedziach godoł... Mam iść szukać??? :-)

      Usuń
    7. No, leć. Niedźwiedź nawet lepszy, bo większy.

      Usuń
  4. Ja też jestem zauroczona Czerwonym Kapturkiem! Uwielbiam kaptury, kapturki i wszelakie nakrycia głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne sukienki!

    Już widzę jak NIE kopiują ;-) Nie powstrzymają się... Nie dziwię się zresztą - takie fajne pomysły...

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w związku z pytaniami " hej ,fajne sukienki,wyślij mi wzór !!" . Noo sorry....

      Usuń
    2. A to już przesada :-)

      Usuń
  6. Wszystko rewelacyjne :) kocie zabawki aż żałuje,że nie mam komu ich podarować gdybym miała maleństwo na pewno chciałabym aby miało taką zabawkę. Sukienki - ta czerwona z kapturem genialny pomysł. A i gromadka sierściuchów urocza :)

    OdpowiedzUsuń