poniedziałek, 10 września 2012

Popatrzcie! Gwiazdka we wrześniu!! :-)))

Wiecie, są takie dni, które sprawiają ,że czujemy się po prostu MEGA!! :-)) No i dziś był taki dzień . Najpierw przyszedł listonosz z materiałami od LoliJoo. Ta niesamowita kobieta ,nie dała sobie wepchnąć tkanin za darmo i wysłała mi w odwecie coś od siebie :-)) Dzięki Asiu, te "dodatki " które tam włożyłaś ,sprawiły ,że pół dnia chodziłam uśmiechnięta jak czubek ( będzie czadowy portfel :-))
Takiego polotu dostałam ,że przy maszynie spędziłam bite12 godzin!
 Kiedy już zgięta w pół z garbem i przykurczem ręki ,grubo po 20-tej wróciłam do domu, tam czekała na  mnie następna niespodzianka. Przesyłka od eduszki.
 I tu drodzy państwo padłam!!! 
Dostałam swojego osobistego Złotego Kota!!!!
Zdjęcia robiłam telefonem ,więc nie do końca widać, że uszyty jest ze złotej tkaniny.

W dodatku Złoty Kot przybył w towarzystwie dwóch kumpli -Kota Eleganta i Kota z Łodzi:-)))

Normalnie szał ! W dodatku Kot Elegant ma taką cudną broszę z nie wiem czego ,ale rewelacja, mam nadzieję ,że czasem mi ją pożyczy :-)
Kiedy wystawiłam tkaniny do wzięcia ,ani nie oczekiwałam ,ani nawet nie myślałam o czymś w zamian ,po prostu chciałam je oddać ,bo mi zalegały. Nawet nie wiecie jak mi przyjemnie i w ogóle:-)))

A na koniec ,to już chyba dla dobicia mnie, Susanna trzasnęła taki post ,że mi się nogi ugięły :-))
I wybaczcie ,ale do niego się odniosę. 
Zaczęłam pisać sobie bloga tak ,dla zabawy. W sumie szyć  zaczęłam ,bo całe życie wywaliło mi się do góry tyłkiem i coś musiałam robić ,żeby nie zacząć gryźć. To zabawowe szycie zaczęło przeradzać się w coś konkretnego ,tylko i wyłącznie dzięki ludziom ,w których mam oparcie ,tym którzy mnie wspierają ,dają dobre słowo, a czasami kopną w tyłek. Sus pisze ,że jestem odważna .To miło ,że tak myślisz,ale prawda jest taka ,że boję się jak cholera i dawno bym już zwiała z tematu ,gdyby nie to ,że nie jestem tutaj sama.
A największą wartością i konsekwencją tego,są ludzie ,których dzięki blogowi, forum e-krawiectwo i szyciu poznaję .Niezwykłe ,zabójczo kreatywne osoby zostawiające komentarze ,które podnoszą na duchu ,w chwili ,kiedy myślę " Boże, jestem do bani!".
Społeczność blogowa ma w sobie cud eliksiru radości tworzenia.:-))

A ponieważ zrobiło się już wystarczająco wzruszająco i rzewnie to na koniec jak zwykle Kaziu:-)
Kaziu jak zobaczył ,że w zagrodzie pojawiła się konkurencja (patrz wyżej!) sam władował swój nieco przyciężki tyłek do paczki po kotach i się obraził.

  Ale nowe pudełko to nie lada atrakcja, wiec Bimber szybko go wykurzył- jej przynajmniej nic z pudełka nie wystaje :-)
 Kaziu zaś polazł upominać się o kolację..a wyglądało to tak + jęki i kwęki, biadolenia :-)

Dzięki Wam miałam świetny dzień :-))
Dobranoc 



21 komentarzy:

  1. Kazio (jak zwykle) wymiata :):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaziu sam nie wie co robi,wczoraj chciał się utopić w akwarium^^

      Usuń
    2. po prostu zazdrościł rybkom pływania i sam chciał popływać :)

      Usuń
  2. Prócz ludzi, w których masz oparcie, masz przede wszystkim talent i determinację. A to jest już wyłącznie Twoja zasługa :-)
    Świetne te koty z paczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, a wiesz ja to lubię jak nam życie odmienia wszystko do góry nogami - na początku zawsze "boli", jest trudno, ale z czasem okazuje się, że jednak warto, że to na dobre i że same radości sie za tym kryją gdzies utykane po kątach i wychodzą niespodziewanie dla nas samych, a może i dla siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio do podobnego wniosku doszłam -że wszystko zależy od tego ,jak podejdziemy do zmian. Optymizm się ze mnie wylewa,zmieniłam podejście i zaczęli nagle wokół mnie pojawiać się niesamowici ludzie, zdarzenia :-)
      Tfuuu żeby nie zapeszyć :-))

      Usuń
    2. co prawda to prawda!! i tego trzeba się trzymać :) nastawienie najważniejsze...a cuda potrafią sie zdarzać :0 jak mój tata mówi, że życie jest wystarczająco cieżkie i nie ma co sobie go utrudniać. Cieszę się że materiały spasowały,,tak mi troszkę głupio było że nie za duże kawałki...no dobra troszkę sobie zostawiłam....ale tak jak pisałam kolorystycznie pasowały do Twoich zakupów. Od Ciebie odebrałam rano- bardzo bardzo dziękuje..będa zebry jak nic!!!! i niestety koło poczty jest hurtownia tkanin....oczywiście wlazłam i ledwo wylazłam!!! masz na sumieniu nieplanowane wydatki :)

      Imię Bimber - pierwsza klasa. Ja z moją siostrą...generalnie nie lubiłyśmy psów naszej babci bo jeden mnie dość poważnie pogryzł jak byłam mała..i każdemu nowemu wymyślałyśmy imię....jednego nazwałyśmy "żylak" - i wołać trzeba go było "żylak do nogi!!"

      Usuń
    3. No wyobraź sobie jak moja mama się drze "Bimber !!!Złaź z komina!!" na całą ulicę...
      Zazdroszczę nie da się ukryć ,że masz "po drodze" do tej hurtowni :-)))
      I nie przesadzajmy, tkaniny wcale nie małe:-)) Zostaną wykorzystane

      Usuń
    4. Po głębszym zastanowieniu stwierdzam:
      Żylak rulez!!!

      Usuń
    5. :) albo " Bimber , gdzie jest Bimber !!!"

      Usuń
  4. super koty do Ciebie doleciały, zazdraszczam ale pozytywnie, pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaa i złoty kot i reszta watahy rewelacja :)
    no i miłego Twojego gestu zostawić nie można było w próżni - mama mnie tak nauczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że koty się podobają :) W tworzeniu bloga jest rzeczywiście coś niesamowicie pozytywnego. Ja nie przepadam za tym, jak się życie do mnie tyłkiem odwraca i nie jest tak planowałam i na to pracowałam. Jednak faktem jest też to, że w takich momentach poznaję najfajniejszych ludzi. Mam nadzieję i tego Tobie życzę, żeby już zawsze było bardzo pozytywnie w Twoim życiu. Forum ekrawiectwo jest dla mnie niezwykłym odkryciem niesamowitej grupy fantastycznej ludzi a Sussana dowodem, że można robić bezinteresownie tak wiele dla innych. Się rozpisałam, sorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ostatnio dużo prezentów dostaję dzięki blogowej działalności, nawet od takich których w ogóle nie znam:)To prawda że jest to straaasznie miłe:)

    OdpowiedzUsuń
  8. takie małe rzeczy, a tak potrafią cieszyć :) ja się podłączam pod stwierdzeniem, że inni są potrzebni i forum e-krawiectwo jest potrzebne, bo jest pomocne :) dzięki Bogu, są na tym świecie jeszcze normalni ludzie, którzy są ludzcy i którzy służą dobrą radą, ale i skrytykują w taki sposób, że człowiekowi się chce, a nie odechciewa:)
    też często myślę, że jestem do bani, ale co z tego... moja sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ty ostatni jesteś guru dla mojej córki jeśli chodzi o przerabianie ubrań ( patrz katana jeansowa) ,co prawda wyglada to tak ,ze ja patrzę i mówię jej ,ale potem robię za jej guru modowe hihi. matka się ZNA :-))

      Usuń
  9. witam mam do Ciebie pytanie:)

    z tej racji,że szyjesz...
    kupiłam sobie bluzkę z materiału mgiełkowego i jest ona granatowa a lamówki na rękawkach i wzdłuz kołnierzyka pudrowe i na tych lamówkach pudrowych wystają (pod spodem) przeswituja nitki granatowe:( i to widać na tych lamówkach pudrowych wyglada to strasznie... Mogłabys mi doradzic co mam zrobić? Czy radzisz mi odpruć szycie i po prostu te nitki jakoś wyciąc aby nie wychodziły czy coś innego? JUż sama nie wiem co zrobić.. w czeka na odpowiedz u mnie;) z góry bardzooo dziekuje;)

    http://vixen1990.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. super! :)
    zachęcam do obserwowania, buziak :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z tego samego powodu zajęłam się szyciem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne tuniki. Czarna, szeroka to moja faworytka :))))

    OdpowiedzUsuń