Nowy Rok zaczyna się remontem . Będzie nowa pracownia z klimatycznym sklepikiem. O ile mi ten klimat wyjdzie, bo jak na razie to nienawidza mnie w prądowni,gazowni i wodociągach....^^
Nowe pomysły i nowe wyzwania. Będzie dużo szycia ,dużo lnu,dużo bawełnę ,zabawek ,ubrań torebek i dużo dużo szycia.
W Nowym Roku życzę wam spełnienia marzeń i wytrwałości w dążeniu do nich :-))) Szczęścia ,miłości ,zdrowia. Czasu na bycie sobą. Tworzenia ,pomysłów i iskry Bożej:-))
Klaudia:-))
P.s te koszulki to dzieło Maryś. Zgodność z oryginałęm powalająca :-)
Stada Aniołów :-)
ozdoby choinkowe seca,wyszywane ręcznie koralikami i z masy solnej koralikami obsypane.
Nasza choinka w tym roku była bardzo handmade. Nawet resztki tiulu robiły za ozdoby
Muffinki....
Kotecki lniane
A ten do dla pewnej Księżniczki :-)
specjalny Anioł Biurowy
i znów muffinki. Łącznie wyprodukowałam ich jakieś 200 sztuk...
Państwo w koszulkach Marysiowych












Jesteś WIELKA!!!! W Nowym Roku życzę Ci, żebyś... była JESZCZE WIĘKSZA !!!! Buziole!!!
OdpowiedzUsuńRany boskie a ja się odchudzam!!!!
Usuńno ja bym powiedziała , że śliczna jesteś :) no i najlepszego i cudownego roku i spełnienia w każdej dziedzinie.
UsuńNo a dziękować :-) Jutro biegać ,potem zawał,albo ja albo pies...
UsuńA pewna Księżniczka z Koteckiem teraz sypia;) Oboje mruczą;) Są tacy słodcy - kiedy śpią, rzecz jasna;)
OdpowiedzUsuńDla Ciebie też wszystkiego najlepszego i ogromnego sukcesu w planach zawodowych w nowym 2013 roku!
OdpowiedzUsuńBuziaki :)
wszystkiego dobrego w Nowym Roku, niech CI się spełnia wszystkie marzenia i plany
OdpowiedzUsuńNo proszę pani wzajemnie :-))
UsuńBasiu również:-))
OdpowiedzUsuńZłoty Kocie, życzę Ci, aby udało się zrealizować plany, aby zdrowie do ich realizacji dopisało i by czuwały nad Tobą wszystkie anioły, które uszyjesz.
OdpowiedzUsuńPS. Nie przejmuj się - gazowania , prądownia i wodociągownia nienawidzą wszystkich.
Złoty Kocie. Niech się szyje, wyszywa, piecze. niech się spełniają marzenia, życzenia, a anieli maja Cię pod skrzydłami swymi.
OdpowiedzUsuńP.S.
Przeczytałam w Twoim komentarzu u Kretowatej, że dżem smakował. Który miałaś?. Niektórych już nie mam, a niektóre jeszcze będą.
Prawdopodobnie brzoskwiniowy :-) Ale byli i tacy ,co gotowi byli dać się ogolić na łyso ,że z ambrozji:-)) interesuje mnie każdy.
UsuńBrzoskwiniowego nie było. To widać ta ambrozja. Upewnię się u Kretowatej, ale jeśli to ta, to w weekend produkcja rusza znów, więc jest szansa
UsuńAch! Podziwiam plany i trzymam kciuki! Niech się spełni wszystko co do odrobinki:D
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku!! Cudowne Anioły, zazdroszczę odwagi otwarcia sklepiku. Ja nie mam odwagi otwarcia działalności, taki ze mnie mały tchórz
OdpowiedzUsuńMój mąż mawia ,że jakbym miała być strategiem wojskowym ,to była by masakra. Moje motto " najpierw działania ,potem strategia"!! O odwadze nic nie wiem :p
UsuńWspaniałe są te anioły! I koty też. :)
OdpowiedzUsuńZapraszamy do oglądania ręcznie szytych, stylowych torebek oraz gorsetów młodej, świetnie zapowiadającej się projektantki mody, zwyciężczyni konkursu na Najlepszego Projektanta Mody Dolnego Śląska 2012: http://surrealistycznyduettworczy.blogspot.com/
Pozdrawiamy!