sobota, 19 stycznia 2013

Must by the torba :-)

Dalej w zakresie nadrabiania zaległości,trochę toreb. Szyłam je już jakisz czas temu,ale z racji wielu czarnych dziur czasowych ,nie miaam kiedy strzelić przyzwoitych fotek. Ostatnio marzy mi się poważna maszyna do skór, choć mam dylemat jeśli chodzi o wykorzystywanie błamów skórzanych. Kłóci się to z moją filozofią. Za to mam pomysł ,żeby wykorzystywać skóry z odzysku. Raz ,że eko,dwa,że wtedy można by szyć torby znacznie taniej. Ale wciąż maszyny brak,ehh. Na te torby skórzane wykorzystałam skórę z odzysku . Pozostałe są z lnu ,bawełny ,wełny,bądź alicante.
Zima u nas potworna,uprawiam kocykologię. Nie jestem stworzona do tarzania się po śniegu. Jak temperatura spada poniżej + 10 stopni,moja krew zmienia stan skupienia. Z tego względu ,w zimie wykrzesać ze mnię energię, to rzecz trudna. Będąc dziś w sklepie, znanej sieci z tą kropiastą na szyldzie, kupując sobie spokojniutko ziemniaki,zostałam prawie stratowana przez dzikie hordy milośników białego szaleństwa,którzy po sesji krzesełkowej ( bo u nas to tak wygląda :45 minut czekasz w kolejce do wyciagu,5 minut zjeżdżasz), rzucili się na grzańce i słodycze. Lubię patrzeć co ludzie na taśmę wykładają i zgadywać ich przyzwyczajenia. Takie zboczenie małe:-) tak jak lubię zaglądać ludziom w oświetlone,nieosłonięte okna. Nie śledzę z nosem przycisniętym do szyby, tylko rzucam okiem:-) ciekawość hehe.
A u nas teraz do połowy lutego króluje era narciarzy i snowboardzistów. Ja zaś czekam na wiosnę i swoją erę rolkarzy.
Pozdrawiam was spod trzech kocy ,z trzema kotami pod bokiem- też nie lubią zimna:-))


























15 komentarzy:

  1. Ale torby śliczne: i ta zielona na łańcuszku i ta wieelka granatowa, i ta w kwiaty - no super!!!
    Ja też lubię patrzeć, co ludzie kupują, ale mnie załamują głównie: niegazowane badziewia w kolorze płynu do mycia naczyń i wszelkiego rodzaju czipsy, do tego mnóstwo mięcha napakowanego sterydami i sztuczny chleb, taki na maksa pompowany, że aż wygląda jak gąbka pod prysznic - a potem się dziwią, że mają pryszcze albo coś gorszego;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wieczne pytanie: Ale przecież ja nic takiego nie jem???? A dziecku musiałam rok tłumaczyć ,że zakaz picia w domu " soków" i nnego badziewia to nie dlatego ,ze nas nie stać ,tylko dlatego ,że wątroba jest jedna. Dziecko czuło się poszkodowane ,bo matka nawet na popularne kubusie podejrzliwie patrzy. Nawet słodkich jogurtów już nie zapycha ,ale trochę to trwało...

      Usuń
    2. Jezu zakupy ze mną to masakra, pół godziny czytam każdą etykietę;) A jak mi się nie chce, albo nie mam czasu to kupuję warzywa i kaszę i wychodzę;) A w domu: łomatko, znowu nie ma nic do jedzenia! Byłaś na zakupach i nic nie kupiłaś;)

      Usuń
    3. No właśnie ,jeszcze chlop nie kwęka bo on głównie ryż i warzywa wciąga,no i mleko i jabłka muszą być ,reszta go nie obchodzi,ale dziecko kwęka ci chodzi się dożywiać u babci...pierogami:-)))

      Usuń
  2. Te wielkie są zarąbiste, można schować w nie tira:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ja się specjalizuję w torbach tego kalibru :-) kiedyś zrobię zdjęcie co noszę w swojej...haha

      Usuń
    2. Ja musiałam zmniejszyć gabaryty, bo kręgosłup mi siadł, ale guzik tam - w małe się po prostu nie mieszczę;)

      Usuń
  3. Wszystkie torby są ekstra! ja też lubię zaglądać w okna, mąż się przez to ze mną wstydzi łazić po osiedlu :)))
    a na taśmach to najlepiej wyglądać kto jest na Dukienie a kto w drodze na imprezę ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak kiedyś mieszkałam w blokach to tam prawie wpadłam w manię podglądactwa,normalnie seriale w odcinkach:-)) teraz z okna to jedynie sroki mogę podglądać :-)) zawsze się tłumaczę,że jakby nie chcieli się pokazywać ,to przecież mają zasłony albo rolety no nie??

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam z Tobą!!!
    zima to nie pora dla mnie :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie!! Unikam śniegu jak odgnia,a na zewnątrz jest jego zatrzęsienie. W dodatku mróz. A mnie marzy się zapach wiosny ,pękające paczki na drzewach ,delikatny wiaterek..ajjjjjj

      Usuń
    2. Przestań, bo zwariuję;)

      Usuń
    3. Acha, jutro wysyłam shiping kolczykowo-zakładkowy;)

      Usuń
  6. tyle tych toreb, każda inna, a mi chyba najbardziej podoba się ta w kwiaty! chociaż nie, ta czerwona z czarnym paskiem do zapięcia. a właściwie to ta pierwsza, surowa. aj sama nie wiem, każda jest ładna:) ja unikam sklepów w godzinach szczytu jak ognia, staram się nie robić zakupów w piątkowe wieczory i w soboty/niedziele. jak coś mi trzeba na już to mieszkam w centrum miasta i mam cztery spożywcze pod nosem;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne torby!!! Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń