Sukienka to akurat nie moja potrzeba ,ale pewnej Rudej :-) Szyta na oko okazała się idealna, i będzie miała kontynuacje. Pasek też uszyłam ,żeby ją "przełamać. Dół i rękawy są ozdobnie doszywane. Nie chciałam ,żeby była zbyt monochromatyczna.
I torba z pewnym energetycznym limonkowym wnętrzem , jest też w wersji jagódkowej ,lecz nie zdążyłam zrobić fot,torba została przygarnięta
A ta powstała na rewanż za cudne kolczyki ,od pewnej Działaczki Podziemia, miała być niespodzianka . więc co miałam wymyślić jak nie torbę??? Torba zyskała kwiatowe wnętrze, coś mi się kojarzyło z Wiejskim Czarem. Jeno dylemat miałam co do rozmiaru.....
Dla rozrywki szyję sobie lale....
serca.....tym razem walentynkowe
Czarny kot zwany Killusiem to odpowiednik realnego Killera ( wiele mówiące imię...), spowodował ,że rzeczony Killer ostro się na Pańcię obraził, że konkurencję do chałupy sprowadziła. Był dodatkiem do zamówionej czarnej kiecki ,ze zdjęcia powyżej. Wystąpił jeszcze w wersji złotej na torbie
i serca w wersji MAXI
i hmmm...stada ptaków.
Mąż przez telefon:
-Kochanie co robisz??
Ja
-A siedzę sobie i wypycham ptaki..
-...??????????
To są ptaki wiosnę czujące i zwiastujące ,czego i Wam życzę jak najszybciej, bo zaiste zimy mam już kompletnie dosyć!
Po tym wstrząsającym wyznaniu idę spać :-)
P.S. Dziewczyny z rozdawajki-nie zapomniałam!! Paczki poszły z opóźnieniem,ale mam nadzieję ,że mi wybaczycie, trochę z tym czasem nie mogę się dogadać... :-)
\














Wielkie dzięki za torbę!!!! Zaiste wielgachna, ale daje radę;) A te ptaszki są cudne;))))) Czekamy razem na wiosnę;)
OdpowiedzUsuńNo to zobaczymy gdzie będzie pierwsza ,bo u nas na razie słońce w miarę ,za to śniegu ani widu, ponoć inaczej niż w pozostałej części Polski :-)
Usuńfajnie kociaki i torby! tytuł posta przypomniał mi pewną płytę Sepultury :)
OdpowiedzUsuńA tak się zastanawiałam czy ktoś skojarzy :-)) przy okazji odgrzewam stare kawałki :-)
UsuńNie wiem co lepsze, sukienka czy pasek, niewątpliwie razem tworzą doskonały duet. Och i koty, i ptaki, i serca.. cuda!
OdpowiedzUsuńBo ja się nie mogę sprecyzować co wolę szyć:-) i w sumie szyję to na co akurat mam " fazę" ,chyba ,że leci zamówienie
UsuńTak Klaudia, widzę że Ci się strasznie nudzi :P Sukienka jest cudna, chciałabym mieć tyle w talii co ta Pani ze zdjęcia :> Pasek w tym japońskim stylu świetnie tutaj pasuje i podkreśla tą cholernie wąską talię :D Cieszę się, że limonkowa podszewka tak fajnie Ci przypasowała, jeszcze sprowadzę ten materiał bo faktycznie jest OK.
OdpowiedzUsuńJa od razu reflektuję na limonkę!!
UsuńA ta pani to moja córka ,nię jęcz bo ma identyczne wymiary jak Ty ,co miałyśmy okazję sprawdzić przy szyciu Twojej pasiastej sukienki:-))))
A róże to niby skąd :-))
Usuńoch sukienka i pasek - mniam mniam :) super. No i mąż bardzo się przeraził po wyznaniu co robisz ?? :)
OdpowiedzUsuńLekko go zatkało,co zresztą rzadko mu się zdarza. Szkoda ,że jego miny nie widziałam :-)
UsuńŚwietna kiecka! I pasek! I te zwierzaki! I serducha! Jestem zachwycona! Jak Ty na to wszytko znajdujesz czas? Twoja doba jest dłuższa?
OdpowiedzUsuńChciała bym ,żeby była dłuższa :-)) czasami kończę o 2 w nocy :-)
UsuńCoś kręcisz, dobę na pewno masz dłuższą! Tyle tego, że aż strach! Kiecka niezła! Nie wspomnę o lalach, ptaszkach i serduchach ..... i całej reszcie :D
OdpowiedzUsuńZmieniam się w kombajn :-)
UsuńSukienka bardzo w moim typie:) Taka krawcowa by mi się przydała, jakby jeszcze za małe umiała przerobić na dobre:)))
OdpowiedzUsuńMnemo, jak by mi się ta sztuka udała :-) Powiększyć to wyzwanie,najlepiej jeszcze tak,żeby ie było znać,że rozmiar nam się powiększył:-)
UsuńPaczka dotarła!!! dzięki, dzięki, dzięki za super prezenty :))) a wszystkie Twoje uszytki jak zwykle fantastyczne!
OdpowiedzUsuńCieszyć się ;-))))
UsuńPtaszki są piękne, sukienka też:)
OdpowiedzUsuń