wtorek, 27 sierpnia 2013

Kolorem przemija lato...

Lato powoli odchodzi wraz ze słońcem ,ciepłem i błogim rozleniwieniem. Gdzieś na skraju jaźni powoli czai się nadchodzący zimny czas. Wieczory są jeszcze ciepłe ,ale poranki skłaniają do otulania się ciepłymi materiałami. Ja powoli rozmyślam o wełnach ,dzianinach ,brązie ,oranżu, malinowej albo ceglastej czerwieni. Gdzieś rodzą się pomysły na jesienne sukienki, krystalizują w cieple uciekającego słońca.....
Znać po mnie jesienne depresjonowanie .Tak leciutko w klimacie Cesari Evory. Co ja poradzę,że mimo ,iż jesień piękna jest i bogata kolorami, mi nasuwa już na myśl ZIMĘ....buuuu
I na zdjęciach widać już jesienne kolory. Soczysta zieleń zbrązowiała ,błękit nieba zszarzał, koty wyłysiały...^^ a my się wieśniaczymy,upajamy zapachami :)













6 komentarzy:

  1. A skalniak? Co z Twoim skalniakiem? Zdążyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz zdążyłam ,będzie obfociony. Ale na środku trawnika leży sobie piękna kupa nie wiadomo czego,bo muszę na nią nabrać weny..

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam schyłek lata. Nie jest już wtedy tak gorąco, ale jeszcze nie zimno. Taka pogoda sprzyja rozmyślaniom podczas jeszcze letnich spacerów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi taka aura pasuje, bo leci ze mnie tyle kropel i nie musze zdychać. Tylko rano i wieczorem juz chłodek sie czuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niezaprzeczalnie jest plus,ale ta nooossstalllgiaaaaaa....

      Usuń
  5. Trochę nostalgii też musi być:)

    OdpowiedzUsuń