...pozorny spokój widać. Wręcz nierzeczywiste jest to ,że w tym samym czasie w Kijowie trwa regularna bitwa....
Nie nam oceniać. Ale Ukraina zupełnie nie pasuje do wizerunku serwowanego nam w mediach.
Mam wrażenie jakbym znalazła się w mieście w krórym zderzyły się lata osiemdziesiąte i współczesne. Lwów przedwojenny i bardzo nowoczesny. Modny i pokryty patyną obciachu. Wszystkie te twarze miasta są prawdziwe. A dzis rozmawiając ze sprzedawcą pamiątek,usłyszałam
-" tu nikt już nie przyjeżdża ,wszyscy myślą że my babdyci jesteśmy ,że Ukraińcy to tylko banderowcy..."
Nic dodać.




Kocie, wracaj .
OdpowiedzUsuńKocie, napisz jeszcze coś - mam tam jechać niedługo;)
OdpowiedzUsuńW samym Lwowie jest spokojnie. To co podają w mediach ,że protesty ogarniają Lwów to bzdura. Żadnych budynków nie pozajmowali,a cała barykada to pięć opon przed Politechniką. Oni są tu praktycznie w 100% proeuropejscy. Spotykają się na Placu Swobody ,są przemowienia itp. Milicji w ogóle nie widać. Ci co chcą protestować ,jadą do Kijowa, i tam jest bardzo nieciekawie. Jeśli jedziesz autem ,pamiętaj tylko ,że tylko właściciel na którego jest zarejestrowany samochód może nim jeździć po Ukrainie. Oni tu pod tym względem bardzo obcokrajowców sprawdzają .
OdpowiedzUsuńI koniecznie naklejkę z PL, ja się pół godziny z tego tłumaczyłam. A przy okazji z tego dlaczego moje włosy są długości 2mm :D (takie wtedy nosiłam).
OdpowiedzUsuń