W poniedziałek razem z szanowną koleżanką od szycia i innych głupot Stefą pojechałyśmy na wojaże do Pragi. Na miejscu wylądowałyśmy o 5 rano. Pora idealna ,na ulicach ciemno ,głucho ,a my marząc o kawie szwendałyśmy się po ulicach ,które tam nawet o takiej porze nie są wyludnione. Niemniej pierwsze kawowe przybytki otwierali o 6 rano....W efekcie zobaczyłam Pragę ,z perspektywy ,z której żaden turysta nie ma szans. Cicha ,nostalgiczna ,piękna. Na moście Karola byłyśmy przez 8 rano ,więc był CAŁY dla nas! Piękno tego miasta zawsze mnie odurza i zmusza do nostalgicznych westchnień . a jednocześnie pokazuje ,że pęd do nowoczesności i braku stylu gdzieś nie dociera :-) Pokażę wam Pragę nostalgiczną ,urokliwą ,pełną cudnych zakątków ,i stromych podejść (auć zakwasy mam do dzisiaj, WSZĘDZIE..). Pragę rano :-)
żydowski Josefow
To jakiś nowy zwyczaj z tymi kłódkami ...
I niezwykłe uczucie ,mieć most Karola tylko dla siebie :-)
Schody ,górki ,schody ,podejścia...:-)
Przydreptałyśmt gdzieś tam ze środka zdjęcia
Katedra na Hradczanach
Gargulce
Witraż autorstwa Alfonsa Muchy
Te dwa gargulce to rasowe czarownice,żeby je dokładnie obejrzeć przywlekłyśmy z Polski lornetkę. Wycieczki Japończyków uznały nasz sposób oglądanie zabytków za sensacyjny
i jak nie stwierdzić ,że to miasto jest przepiękne???
Sklep i warsztat lalkarski
jak wracałyśmy ,przez most ledwo dało się przecisnąć
I pomyśleć ,że mam tam tylko 100 km!
Zazdroszczę! Ja mam 420 km, czyli ho, ho, ho!!! Ale dzięki Tobie byłam właśnie na pustym (!) Moście Karola;) Ale frajda!!
OdpowiedzUsuńFrajda nieziemska :-))) i na pewno nie ostatnia
UsuńAle fajnie :) jak kocham Pragę i wogóle Czechy i nawet czechosłowacje jeszcze jak była :) Bo w sumie moja babiczka to morawianka :D więc tym samym mam ichniejsze korzenie i trochę krew zmaconą tamta kulturą :)Piękna wycieczka. Zazdroszcze, ja póki co o 5 rano zmieniam pieluchy :D
OdpowiedzUsuńWbrew pozorom Czesi to niezwykle barwny naród. I znacznie czystszy od nas niestety....ile tm kupkomatów :-)
UsuńOj popłakałam się ze wzruszenia. Spędziłam w centrum Pragi (Dzielnica - Chodov) 3 miesiące życia. Cudowne miejsce, po mieście można chodzić i chodzić. Najpiękniejsze moim zdaniem są takie maleńkie zakątki uliczki, mało znane. Cudowne miasto. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńCałkowicie się zgadzam,tak chodziłyśmy ,że na drugi dzień miałam zakwasy życia :-)
UsuńTa Katedra marzy mi się niesłychanie. Zapewne pięknie tam jest. Z zewnątrz urokliwa to w środku pewnie jeszcze piękniejsza.
OdpowiedzUsuńJedna z najpiękniejszych ,jakie widziałam,te witraże,sklepienie ,cudo!
Usuńeh, jak ja zazdroszczę! też całe życie miałam do Pragi ok 100 km, ale jakoś zawsze nie po drodze było ... a teraz mam 450 km, i już w ogóle jakby to inna galaktyka była.. chociaż jak patrzę na Twoje zdjęcia, to myślę że może rzeczywiście tak jest...:)
OdpowiedzUsuńja mam 100 km i drugi raz byłam dopiero,zawsze jakoś się nie składało
UsuńKurcze ja mam do Pragi zdecydowanie dalej ale tak opisałaś to miasto, że chciałabym tam pojechać choćby jutro :) Wszyscy którzy byli w Prace byli nią urzeczeni i opowiadali o niej w samych superlatywach. Musze ślubnego namówić na wycieczkę do Pragi, czasem można trafić na fajne okazje na Gruponie. A zakupów materiałowych nie poczyniłyście? Nie wierzę, że nie :> Napewno to temat na kolejny post :D
OdpowiedzUsuńNa poprzedni :-)) Szaleństwo. A Praga nadaje się jak mało które miasto na wypad we dwoje... też planuje męża zabrać, albo on mnie:-)
UsuńZdecydowanie Praga jest urokliwa, też mam jeden weekend za sobą, ale to zdecydowanie za mało:) Niestety ja mam naprawdę sporo kilometrów:(
OdpowiedzUsuńHe he sporo to ja mam nad morze ,albo na Mazury :-)
Usuńo jacie super fotki:-)) nie byłam jeszcze w Pradze ale moze następnym razem mnie zabierzesz....
OdpowiedzUsuń