czwartek, 13 marca 2014

Red Dress czyli klasyka w pełni

Tym razem w temacie szycia. Jakiś czas temu trafiła do mnie klientka ,która chciała sobie odszyć starą sukienkę. Model ponadczasowy tylko nieco już życiem sterany. Dziewczyna ma niezwykłą wręcz egzotyczną urodę ,więc czerowna kiecka pasuję do niej niesamowicie. Na razie zdjęcie na manekinie ,ale jak dotrze do mnie obiecane " na żywo " to wstawię ,bo widok wart oglądania. Karolina jest śpiewaczką jezzową ,więc sukienka będzie występować z właścicielką na scenie :)
Sukienka odszyta została z bi- streczu. Nie mialam przekonania do tego materiału ,bo sztuczny,ale nadaje się znakomicie. Zmieniłam nieco model ,przede wszystkim wykończenia i spódnicę. Teraz jest dwuwarstwowa z dwóch kół. Frywolnie fruwająca..

12 komentarzy:

  1. Teraz nie mogę się doczekać śpiewaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpiewaczka efektowna ,obiecała fotkę z imprezy śpiewanej

      Usuń
  2. No to teraz z niecierpliwością czekam na zdjęcia na właścicielce tej ładnej sukienki. A te sztuczne materiały wcale nie są takie złe:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna! Jak suknia Marylin Monroe! W wyobraźni już widzę, jak pięknie faluje w ruchu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka, jak dla Marilyn Monroe. Piękna, i piękna czerwień .
    Kocie, to mój mail : efka53@interia.pl. Skrobnij coś, żebym miała Two adres, to Ci prześlę to, co mi koleżanka na temat masażu przysłała. Próbowałam trzy razy wstawić linki u Ciebie na blogu, ale szlag mnie trafia, bo jak króryś link niechcący się otworzy, to kasuje komentarz, i trza od nowa. Na maila będzie prościej .

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka super! Idealna na niesforny cyc ;) A jak tył wygląda?

    OdpowiedzUsuń