Zabawa przekierowana do mnie do GochaMi z pieskieszycie.blogspot.com zmusiła mnie do zajrzenia w otchłań piekła. A konkretnie do swojej torebki. Duuuuzzzzzej. Jak czytałam post Gosi ,solennie sobie przyrzekłam ,pokazać prawdę i tylko prawdę ,czyli to co w danej chwili tam mam. Efekt na zdjęciu. Brakuje tylko Ipada ,którym owo zdjęcie robiła,a bez którego już żyć nie mogę. Za to nie muszę targać kompa ,a po prawdzie w ogóle już z niego nie korzystam. Ja gadżeciaż nie jestem elektroniczny ,tylko szyciowy,ale Ipad to dla mnie genialny gadżet.
Co więc gnieździ się w mojej torbie?
Kalendarz- moja skleroza jest legendarna,czego nie zapiszę nie istnieje ,do tego wszystkie plany,zajęcia mam powpisywane w kalendarz w ipadzie z przypominamiem ,bez tego nie wiem na jakiej planecie żyję..
Burda- akurat dziś kupiona
Radler - bo trzeba oblać wakacje, i sprawę dokonania rzeczy niemożliwej ,która się dziś dokonała
Kosmetyczka- czasem trzeba WYGLĄDAĆ :-)
Portfel- który pełni też rolę śmietnika, miejsca na karty ,dokumenty,i inne pierdoły
Książka- akuratnie czytana a w dodatku wygrana w konkursie radiowej jedynki,już zresztą drugi raz w ciągu tej wiosny :-)
Co my tam jeszcze mamy...latarka! Bez niej ani rusz
Kolczyki- by Kretowata ,moje ulubione ,noszone na zmianę, bo mam ich 4pary:-)
Klucze-mam ich chyba 4 komplety, od domu,od auta,od pracowni ,od domu dziadka,od mieszkania teściowej.......
Telefony- jeden zamordowany kafelkiem w kuchni,drugi właśnie dzwoni:-)
Stopki do balerin...czyste!
Notesik- karteluszki ,karteczki notateczki...
Spinka ,pieczątka ,krem? Po cholerę?
O i znalazła się moja karta nia siłownię,na którą nomen omen nie chodzę teraz bo sezon rolkowy w pełni...
KONTROLER KAZIU potwierdza zgodność stanu. On czasem śpi mi w torebce....
Zabawa wymaga aby ją podać dalej ,czyli skierować ciekawość ku następnym ofiarom :-)
Zapraszam więc do zabawy
Ewkę z eduszka.blogspot.com
LolaJoo z lolajoo.blogspot.com
Mnemosyne z de-kupa-ge.blogspot.com
I wszystkich innych co chcą :-))

Nic nie rozumiem. Kompletnie zmienił mi się wygląd Twojego bloga, gdzieś uciekł poprzedni post, nie widzę daty postów w ogóle. Ten o torebce jest nowy? To Ty coś zmieniłaś, czy blogger zwariował, czy ja coś nacisnęłam?
OdpowiedzUsuńWeź się mnie nie pytaj ,skasowałam sobie ustawienia i metodą prób i błędów próbowałam wrócić do poprzedniego. Co nieco się udało,a z tej radości niech będzie na różowo. Landrynkowo,słitaśnie...
UsuńPacz, wróciło, jak było! Tylko tło inne. Coś kombinowałaś? Czy ja taka głupia jakaś?
OdpowiedzUsuńAle to jest wnętrze torby, czy zewnętrze?
OdpowiedzUsuńPokaż mi co masz w torebce,powiem ci kim jesteś:-) w takim rozumieniu moje wnętrze hyhy. Jak bym zrobiła zdjęcie tego wszystkiego w środku to mogło by spowodować traumę...
Usuń:) ale masz bajzel - to fakt :D ale nic się nie martw u mnie podobnie hihi dzięki za nomnejszyn, :) muszę sprawdzić która torbę można bez wstydu zaprezentować :D
OdpowiedzUsuńBajzel to jest okolo środy :-) wtedy mam tam jeszcze tonę śmieci:-)
UsuńPokazuj bez krępacji jak leci, nie może tak by ,że tylko ja mam bajzel..
Kocie, znów Cię wessało na 2 miesiące? Nie wygłupiaj się!
OdpowiedzUsuńMnie nie wessał, tylko internet mi się skichał i w ogóle patchworki mnie wessały ,os środy siedzę przy maszynie non stop :p
UsuńO matko, ja się wstydzę. W moje torebce jest "chujniazgrzybnią" jak mówi moja psiapsółka. Ale dobra, to wszak wyzwanie będę szczera do bólu.
OdpowiedzUsuńWywaliłam wszystko na podłogę i spisuję?
- na dnie garść bilonu złotówki i euro
-pokrowczyk, a w nim kabelki do telefonów i słuchawki, ale tylko ze dwa bo reszta leży luzem ( za długo wkładać w pokrowczyk)
- ładowarka do telefonu służbowego i osobistego, splatane razem
- telefon służbowy luzem
-etui od służbowego
-telefon własny luzem
- i jego etui
- 4szminki
- jeden błyszczyk
-mała fiolka perfum
-ventolin, pompka z razie duszności ( mam ją mieć prz sobie)- luzem
-pudełko od ventolinu luzem, bo pompka z niego wyleciała
- entil na ukąsznia wsciekłych komarów
- frotka do włosów
- spinka do włosów
- okulry ciemne
-okulary do kompa
-okulary do czytania
-okulary do chodzenia ( ale ich nie noszę)
-długopis
-puste opakowanie od kamyczków
-chusteczki do nosa
-chusteczki mokre do rąk
-chusteczki mokre (no wiecie jakie)
- książeczka ubezpieczeniowa, a w niej sterta karteluszek, terminów z wizytami itd. itp.
- pormonetka,a w niej karty, dowód itd.
-sterta rachunków ze sklepu, stacji benzynowej
-kilka wydrukowanych maili z jakimiś terminami
Kieszonka wewnętrzna:
- dokumenty od samochodu, pendrive x 2
Kieszonka zewnętrzna:
-karta do samochodu,
-klucze do mieszkania
-klucz do pokoju w pracy
-pilniczek
-garść bilonu
No i kto jest lpeszy???
Chciałam tylko powiedzieć, że chyba niedawno sprzątałam, a z całą pewnością dziś zostawiłam na Mazurach ze 3 opakowania mogrych chusteczek, jak się zorientowałam, że mam ich w torebce ze 4 paczki.
I ja się dziwię, co ta torba taka ciężka?
Mnemo zdecydowanie dzierzysz linu. Czyli palmę pierszeństwa w tej kategori:-)
UsuńJa mam tylko jedne patrzałki ,ale zostawiam w pracy do szycia,inaczej ciągle bym ich zapominała.
Ojejku! Ja to jestem minimalistka! A zawsze wydaje mi się, że za dużo noszę:D
UsuńOprócz tego, co wymieniłaś, ja mam jeszcze skarpetki, jakby jakie buty mus był zmierzyć, bo tym sklepowym nie dowierzam. Na pewno są przelotane. A jak między ludzi idę, to przeważnie mam tam jeszcze klapki na zmianę, bo u nas na wsi noszę klapki właśnie, wymiennie z kaloszami, lub śniegowcami, więc wszystkie "normalne" buty mnie obcierają.
OdpowiedzUsuńA jak wyciągasz z torebki izakładasz klapki to śniegowce/ gumowce wkładasz do torebki na ich miejsce??????
UsuńDo samochodu!
OdpowiedzUsuńA to samochód nosisz na ramieniu???
OdpowiedzUsuńOjtam, do auta zawsze jakoś się dotyrpam, choćby na rękach. Chociaż w zasadzie... torba jest rozmiaru samochodu.
UsuńNo i między ludzi kaloszy raczej nie zakładam, tylko pełne buty, jak pogoda stosowna. I one mnie obcierają. Wszystkie! Bo latem to latam w klapkach i nie muszę nosić zapasowych.
OdpowiedzUsuńJa też raczej klapki wolę,a w zimie to już czwarty rok w jednych emu pociskam ,i w nosie mam jak wyglądają. Są zajebiaszczo ciepłe i wygodne. Czasem nawet w lecie mi służą...a szpilek to na nogach lata nie miałam...
UsuńNajwięcej tych rachunków z fiskalnych kas - po co? bo może któryś tam do czegoś, a potem jak ich chmara to hurtem wędrują w papierzyskach do segregacji śmieci
OdpowiedzUsuńAle jest też lusterko, którego nie używam, ale piękne i szminka, której nie używam, bo biegnę do sklepu w kapturze, żeby nie straszyć (hihihi) jest też pióro ulubione i w każdej kieszonce jakiś bilon, ale czasem robi się czysto "na chwilę"
Dobrze, że dziecko już papmpersów nie nosi, bo w tamtych czasach moje torebki - to były WORY
Ależ kochana WÓr to ja teraz noszę:-) choć dziecko już nawet z nocnika wyrosło:-) szminkę też mam bo ładna ale prawie nie używana,bo nie luboę jak mi się dziub klei^^
UsuńŁooo matko, ale się uśmiałam z posta i z komentarzy :))
OdpowiedzUsuńjutro cyknę fotkę co mam u siebie, dzięki za zaproszenie :)
Mnemo, Ty masz torbę czy taką walizkę na kółkach za sobą ciągasz? ;)))
Noooo i zobaczymy cóż to " pani od gadania" w torbiszonie ma :-) a torbiszony ostatnio przecudne natworzyłaś...
UsuńNormalna zwykła torebka, średniej wielkości:)) Miesiąc temu wymieniłam na nową, więc tylko tyle w niej mam, byście zobaczyły, co noszę w takiej np. zimowej przez całą zimę:))
UsuńMa taką starą, tekturową, zdekupażowaną walizkę!
OdpowiedzUsuńCzuję niedosyt .....z powodu braku zdjęcia ,mebla ,który to wszystko nosi:-)
UsuńCoś takiego, jak ta, kolor podobny, fason też, ale moja nie skórzana.Calkiem normalnej wielkości, żaden wór:)) Kiedyś z powodu za ciężkiej torebki noszonej ciągle na lewym ramieni miałam bóle lewego barku.
Usuńhttp://allegro.pl/luksusowa-torebka-skorzana-worek-italy-skora-i3345118006.html
Kocie, tak ze 3 lata temu cała bym w tą torbę wlzała:))) Toż to wór złodziejski:))))
UsuńPrawie:-)))
UsuńFajno, ale maluśko. Ja mam tako.
OdpowiedzUsuńhttp://zuziagorska.pl/pl/c/Torby-Hobo/1
I co? Wejdzie autko?
Ja bym się w takiej torbie po prostu zgubiła! I nie znalazła drogi powrotnej! Dziewczyny to chyba gps z sobą jeszcze noszą?
UsuńHana mam ten sam model,zresztą to ta torba jest na zdjęciu :-) tylko brązowa skóra. Miałam ich kiedyś 4 sztuki,ale poszły na prezenty.
UsuńE tam, daję radę. Najgorsze są ciemności w środku!
OdpowiedzUsuńOd tego mam właśnie latarkę hyhy
Usuń