Ciekawe dlaczego ,w towarzystwie mojej drogiej babci zawsze czuję się jak nieogarnięta nastolatka? hmmm
Przynajmniej pogapię się na zacne widoki bo ma droga wiedzie przez Wojcieszyce-Starą/Nową Kamienicę,następnie bujniemy się przez Proszową ,pomacham na prawo w stronę prawą a potem pomacham w stronę lewą, machniemy Gierczyn i wylądujemy w Świeradowie. W zeszłą niedzielę ,przez własną sklerozę ,robiłam tę trasę 3 razy. Tm pójdziemy się nawodnić w najładniejszym ,moim skromnym zdaniem Pawilonie Uzdrowiskowytm, nie nie powiem ,ciacho w cukierni też zeźremy ;-) No i popatrzymy na 3 Panny Co Się Nigdy Nie Uśmiechają. Nawet jak Niemcy dzierżą portfele w górze. Nie mają wyczucia napiwku niestety. Ale ciacha dobre.
Tu już kombinowałam z wzorami,wyszły takie listonoszki-kopertówki
Tylko niezadowolona jestem ze zdjęć .Muszę się w końcu nauczyć cholerny aparat ustawiać ,bo mi wychodzi,że mam niedobre światło. A robię bez lampy.
Dalszy ciąg Sercowych Kłopotów-.....
I to by było na tyle . Kaziu daje znaki ,że chce spać ,znaczy siedzi na środku kuchni i się pruje...

Się narobiłas kobitko, wow! Ta pierwsza torebka superowa jest. Ja cały czas poszukuję złotego środka na usztywnienie:(
OdpowiedzUsuńWiesz ostatnio kombinuję z podwójną kamelą, ale jest to problematyczne w przypadku alcantry ,bo niestety nie lubi ona prasowania ,a klej na kamelii nie rozpuści się przy niższej temperaturze. Więc robię coś takiego => przyprasowuję jedną warstwę kamelii do podszewki ( z reguły bawełnianej,która wytrzymuje wyższą temperaturę) no i potem drugą warstwę do tego, jest trochę sztywniejsza.
OdpowiedzUsuń