Poranki. Cisza i spokój. Rześkość i światło. Kot drący się o jedzenie. Ach te poranki. Bez dwóch kaw nie przegadasz. Dziś jest tak piękny dzień ,że jak mówi mój małżonek,dupę urywa :-)
Jakiś czas temu zaczęłam sobie szyć lniane rolety na okna. Z prozaicznego powodu- to co w sklepach w ogóle mnie nie powalało. Do tej pory uszyłam ich pięć, w dwóch rodzajach. Na okna w kuchni z lnianej surówki, do pokoju zaś z siateczki lnianej ,wykończonej lnem w róże. Szycie rolet rzymskich jest w zasadzie bardzo proste, jedynie uzyskanie osprzętu do nich tanio to już wyzwanie. Ale od czego inwencja i castorama? Szyję je w dwóch wersjach ,montowane na ścianie i do zawieszenia na karniszu. I te chyba są lepsze,bo łatwiej je ściągnąć i rozbroić do prania. No i można je zmieniać jak firanki:-)
A dzisiejsze zdjęcia będą pod znamiennym tytułem " Z pamiętnika graciary"... Czyli co tam zbieram. Anioły . Hm orginalne! Ale wszystkie handmade,w dodatku niektóre przez dziecko na różnych etapach . Butelki...i to i tak kolekcja okrojona. Stare kuchenne akcesoria. Głównie po babci i teściowej. Chlubą są maszynki do mielenie i przedpotopowy prototym miksera na ręczny napęd. Do tego jeszcze emaliowane cedzaki,chohle, bajery;-) do tego pokażna kolekcja kubków,filiżanek ,talerzyków ,każdy " z innej parafii". I żaden z internetowych ,desingarskich sklepów,wszystkie z demobilu :-)
Zapomniałam dodać ,że wytrawny ze mnie zbieracz kamieni. Jedni zbierają znaczki,inni buty, ja ,cóż kamole. Wielkie kamole.....








Uwielbiam takie zbieracze klimaty. A widoki masz boskie!
OdpowiedzUsuńNasze Karkonosze są Boskie :-)
UsuńBo przecież tych ładnych od kompletu strach wziąć w ręce, dlatego już nie mam żadnego kompletu w całości, wybiły się, do pojedynczych egzemplarzy dokupuje się na starociach kolejne pojedyncze i tak powstają swoistego rodzaju komplety "graciarskie". Fajnie mieć za oknami taki polny busz....
OdpowiedzUsuńI stada końskich much żądnych naszej krwi!
UsuńJa nie mam żadnego kompletu , i największa sztuka to skompletować zastawę na święta ^^
U mnie w mieście za oknem czyha stado komarów, a widoczków nie mam żadnych.
UsuńŚliczne roletki. Tez kiedyś o takich myślałam, ale cena mechanizmu mnie powaliła. Mam w domu na próbę taką z doszytymi haczykami, które się przekłada sznurkiem, po czym podciąga, a materiał się marszczy. Pozdrawiam
No właśnie ominęłam caly mechanizm,oprócz materiału ,koszt to 30-40 zł :-)
UsuńKomary nie odpuszczają,dają czadu wieczorem ,kiedyś wam pokaże twarz mojego Chłopa jak mu ją w lesie pocieły. Nie do uwierzenia
Haha:) Rewelacyjne zdjęcia w odsłonie jak kadry z filmu. Piękna ściana z aniołami. Rolety też cudowne :)
OdpowiedzUsuń:-))))
UsuńUwielbiam takie rolety! Kiedy już, jakimś cudem, będę miała swój mały, biały domek, też sobie takie uszyję... Ach!
OdpowiedzUsuńKoniecznie z dużymi oknami na te rolety :)
UsuńBardzo fajny blog. :D Zapraszam do mnie :D www.kicikicimiaumiau.blogspot.com : ** Pozdrawiam : ***
OdpowiedzUsuńDzięki:) wpadnę w odwiedziny
UsuńHaj, jak czytałam tutorial takiej roletki to się poddałam bez walki, a przydałaby się taka umiejętność;) Obie wersje piękne, żadna nie piękniejsza;) Oj, bo usiądę i zacznę kombinować, a miałam ogródek odchwaścić wreszcie!!!!
OdpowiedzUsuńA może napisz jakiś prosty tutek dla szatynek takich jak ja?
To jest wbrew pozorom proste jak konstrukcja cepa :) wygląda na to ,że za niedługo będę miała ciut więcej czasu ,i będę szyła resztę,to zrobię instruktaź dla szatynek hyhy
UsuńDzięki z góry;)))
UsuńProszę z dołu:-)
UsuńPiękne te rolety! Świetnie Ci wyszły. Podobają mi się i to bardzo :) A zbieraczem jesteś jak widzę nałogowym. Uwielbiam taki rustykalny styl i stare przedmioty z duszą. W takim domu jest ciepło i przytulnie :)) Porcelanę darzę miłością bezwzględną :)
OdpowiedzUsuń