Wysuwam na zwiad stopw spod kołdry. Działa jak najlepszy termometr. Motywuję się do opuszczenia ciepłego lóza. Zmuszam się wręcz i przekupuję dobrą kawą. Powoli zmierzam do kuchni. Na ślepo prawie,bo wzrok mi się jeszcze ze światem nie skalibrował,nasypuję kawy do kawiarki. Szatańska musi być! Czarna jak niebo o 6 rano. Trochę mleka ,co by żołądek kozła nie fiknął. Kombinuję śniadanie. A o tak wczesnej godzinie mój twórczy zapał kuli się w sobie i zapiera nogami. Oczy łapią ostrość . Powoli świat nabiera barw . Odchodzi siny świt . A ja w twarz dostaję takim widokiem......
Eh i jak tu mieć chandrę??
Pozdrowienia z Matplanety :)




Widzisz, jak to piękny widok z rana potrafi człowieka zmotywować! Pyszne śniadanko!
OdpowiedzUsuńSzkoda ,że motywacja spada qna kranoec świata już około 9- tej :)
UsuńNiedługo będę znów podziwiać te same widoki :) Już mi się morda śmieje na samą myśl, że będę mogła wyjrzeć przez okno i mieć przed oczami całą panoramę Karkonoszy. Będę się musiała napatrzeć na zapas, żeby mi na resztę roku wystarczyło... :)
OdpowiedzUsuńKarkonosze uzależniają :))Jak wyjeżdzam za Bolków to zawsze mam uczucie klaustrofobii. Płasssskkkooo
UsuńTy szczęściaro, ja to sobie chyba takie rolety wymaluję:]
OdpowiedzUsuńA wiesz ,że to nie głupi pomysł ?? Druknąć na materialae widok?? To ja Poproszę Malediwy...
UsuńWiesz... Wsiadam w pociąg kupuję bilet i jade kurcze trafię na taki widok i jeszcze mnie na dłuzej niechybnie zatrzyma :))))))))
OdpowiedzUsuńNoo i Maryś sensownie gadasz:) a co byśmy tu wymyśliły patrząc na te wschody
UsuńZłoty Kocie, gdzie się podziewasz? Przybądź do kurnika, podgrzej atmosferę!
OdpowiedzUsuńKiełki! A co obok kiełków? Ryż? Mięsko u nas odpada, ale kiełki z ryżem i jajkiem... plus majonez, sałatka by była? Zainspirowałam się do kiełków z ryżem.
OdpowiedzUsuńA widok arktyczny, prawie jak u nas :)