Ja to tak mam jak się dorwę do szycia ,będź bloga to leci hurtem . Po czym przechodzę w stan zawieszenia.
Porobiłam sobie zdjęcia stoliczka rano i doszłam do wniosku ,że pufy mi już nie pasują. Jakieś banalne są. To je odnowiłam za pomocą pokrowca ,uszytego a jakże z uwolnionych tkanin.
Nie gadam pokazuję....
W tle drugiego zdjęcia widać brzydkie pufy ,które jednak dużą estymą moj małżonek darzy.
Potem proces tfurczy i efekt końcowy. Dwa posty na dzień. Rozpusta...







Aleś barokowo poszłaaaaaaa! A wiesz, ile i jakich byłoby z tego woryszków? No i blogger nie dał dokończyć, a takie mamy plany!
OdpowiedzUsuńMiało być wypaśnie,bo sama sypialnia w założeniu będzie oszczędna ,biała z ciemną podłogą. Oczywiście jak si doczekam wymiany tej cholernej wykładziny...
UsuńPlany?? Ja już projekty robię,rozwalam rodzinną biżuterię na ozdobienue woryszków, mężowi płaszcz gestapowski pociełam...
Szyj, szyj, ja wyrychtuję kakatorium. Będzie glamour!
OdpowiedzUsuńA będzie światowo!!!!! Że łuuuu
OdpowiedzUsuńKurczę jak zrobić ,żeby te durne obrazki z prawej strony nie właziły mi na tekst pisan??
Nie wiem, w ustawieniach? A może zdjęcia za duże dajesz? Zmniejsz kapkę zdjęcia. Tam masz pod wstawianym zdjęciem różne opcje. Bardzo duże, duże, średnie, itd. Zrób duże, bo chyba masz opcję b. duże.
OdpowiedzUsuńJuż próbowałam ,ale muszę przestawić to ze środka bardziej na prawo . To chyba w ustawieniach bloggera
UsuńSię udało chyba ale za to tło straciłam :/
UsuńO, teraz jest ok., chociaż całkiem inaczej!
OdpowiedzUsuńPrzerosło mnie...
UsuńPies trącał tło.
OdpowiedzUsuńMałżonkowie tak mają. Z estymą w stosunku do różnych przedziwnych przedmiotów. Ten puf (ta pufa?) kojarzy mi się z meblościanką Kowalskiego, z wersalką przykrytą kocem i z ławą z cepeliowskim bieżnikiem w pasy. Na ławie pękaty, brązowy wazonik z suszonymi (lub sztucznymi raczej) kwiatkami.
OdpowiedzUsuńBAJECZNE!
OdpowiedzUsuńFaktycznie bajecznie i barokowo! Niezłe są!
OdpowiedzUsuń