piątek, 9 marca 2012

Czekoladowy zamsz i wiosny powiew ;-)

Z tego wszystkiego zapomniałam że uszyłam torebkę ;-)
Prototyp jest znów recyklingowy ,czyli zamsz ze spódnicy, i płótno zasłonowe ,ale forma wyszła całkiem całkiem .To taka wariacja na temat torby "zakupowej. Czyli dużo miejsca i wygody. Zależy mi żeby sama torba nie była ciężka ,dlatego zastanawiam się nad alcantrą, sztuczny zamsz ,lekko usztywniony ,ale za to w bardzo energetycznych kolorach. I chyba będzie jeszcze długi pasek ,dopinany do noszenia na skos.
 oczywiście proces twórczy nie może odbyć się bez stosownej obecności, Kaziu tym razem wsadził tyłek w igły.
 wymemlał zamek
  i przybił gwoździa....
 torba wyszła takowa, wymiary  35 x 39 cm, uszy pozwalają nosić ją n ramieniu
 w środku dwie kieszonki, na komórkę ,itp oraz smycz do kluczy- jeden ruch i mamy je w ręce bez grzebania....uwielbiam to rozwiązanie ;-)
 jest też kieszonka na zamek
oraz kosmetyczka...

tylko zdjęcia słabe bo aparatem z telefonu. Co ja bym dała za dobry aparat z zewnętrzną lamą błyskową...eh

1 komentarz:

  1. śliczna torba :) zazdroszczę strychowych zasobów i talentu :)

    OdpowiedzUsuń