piątek, 10 stycznia 2014

Jak co roku dłamatycznie na początek...więc pouwalniajmy tkaniny

Jakoś mnie nie nastroiło świątecznie-noworocznie mimo bigowskiej choinki. Muszę odnaleźć się w nowej rzeczywistości,która jak zwyklę woltę wykonała i mnie wykopała w kosmos. No ale cóż . Se la vie. Z tej racji coś mi się poprzestawiało w organiźmie i spać nie mogę. Plus tej sytuacji jest taki,że z maszyną się pogodziłam . A to nastraja mnie optymistycznie i wręcz czasem uskrzydla. Bo nie ma nic lepszego jak pozachwycać się własnymi talentami :) no co taki domowy X-Factor^^. A szczególnie w sytuacji ,kiedy inni się nami mało zachwycają :p. Korzystam z przeniesienia pracowni w domowe progi i szyję o najbardziej walniętych godzinach ,bo kto mi zabroni?? No i szyję znacznie częściej to, co naprawdę mam ochotę szyć ,a nie to co " muszę" . To też taka przewrotność. Niestety ,narazie moja etetowa modelka albo nie wygląda zdjęciowo ,bo chora ,albo ma tyle zajęć ,że na modeling czasu nie starczy. Więc zdjęć mało. W samojebkach raczej mistrzostwa nie osiągnę,więc daruję sobie zalew bloga zdjęciami z łazienkowego lustra:)
Wszelakie ostatnie szycie to uwalnianie tkanin ,których niedługo nie będę miała gdzie upychać. A są na tym świecie różni dobrzy ludzie ,którzy mi przynoszą zalegające materiały - po babci ,cioci lub przy okazji porządków przedświątecznych. Więc muszę je wyszywać :)
Efekt mojej wątpiwej maszynowej nadpobudliwości to chociażby wczorajszy pokrowiec na zjarany ikeowski stolik lack,który ,co prawda 19 zł kosztował ,ale szkoda wyrzucić(ehhh eko...) i trzeba mu było wygląd zacny przywrócić. Szczególnie ,że pełni rolę stolika nocnego. Więc budząc się rano przeżywałam katusze.
A więc pierwsza- odsłona stolika ikea lack ,model zjarany po przejściach:
Odsłona druga- torba ( dla mnie osobiście:)) ze starej skórzanej kurtki:
Odsłona trzecia - pokrowiec na wydrapany przez koty kosz ,który zaburzał moje poczucie estetyki:
Odsłona czwarte : uwolnić Bimbra!!!
Odsłona piąta- tyle jeszcze tkanin do uwolnienia!

Z wietrznym górskim pozdrowieniem
Happy New Year ...z poślizgiem ale szczerze:)














17 komentarzy:

  1. Masz towaru trochę, jak widzę. A ja mam starą, czerwoną kurtkę z mięciutkiej skóry i nie wyrzucam (jak tu wyrzucić taki kawał skóry?), bo się łudzę, że może da się z niej torbę uszyć.
    Stolik z Bimbrem wymiatają, zwłaszcza Bimber kołami do góry. Aż by się chciało pocałować go w doopkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa Bimber i jego śpiące pozy to już legenda :). Broń Boże kurtki nie wyrzucaj ,wyobraź sobie CZERWONĄ torebkę....

      Usuń
    2. No właśnie sobie wyobrażam!!! I nie chce się zmaterializować!!!

      Usuń
    3. Do materlizacji to albo Dzin potrzebny,albo różdzkq Harego Portiera,albo maszyna:)

      Usuń
  2. Najlepszego w Nowym Roku i cierpliwości do uwalniania tkanin i czasu na owo zajęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękować,dziękować. Cierpliwość to hasło przewodnie na ten rok :)

      Usuń
  3. Ale masz porządek w materiałach:(((( Czemu ja tak nie umiem:(((

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślisz Beaśka, że zawsze tak ma? Posprzątała, żeby zdjęcie zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. {\rtf1\ansi\ansicpg1252
    {\fonttbl\f0\fnil\fcharset0 ArialMT;}
    {\colortbl;\red255\green255\blue255;\red34\green34\blue34;\red255\green255\blue255;}
    \deftab720
    \pard\pardeftab720\partightenfactor0

    \f0\fs26 \cf2 \cb3 \expnd0\expndtw0\kerning0
    \outl0\strokewidth0 \strokec2 Przed \uc0\u347 wi\u281 tami mnie napad\u322 o i wszystkie materialy pouk\u322 ada\u322 am i poprasowa\u322 am. Potem d\u322 \u322 uuuugo w czo\u322 o si\u281 puka\u322 am:) a w ramach postanowie\u324 noworocznych ,staram si\u281 sprz\u261 ta\u263 po kazdym szyciu. Inaczej pracownia przypomina wysypisko \u347 mieci...}

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę porządeczku na półce, ja nie jestem zdolna do takich równych rządków. Dobrze, że szyjesz, mnie Nowy Rok zastał w totalnej niechęci do wszystkiego i tak trzyma. Nawet mi eksponaty do pastelek pogniły........

    OdpowiedzUsuń
  7. Też tak sądze bo mnie do szycia goniiii ,jak nie przymierzając do kakatorium^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwalniaj wciąż, bo efekty super. Najbardziej podoba mi się torba, rewelacyjny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kapitalne i uszytki i kocur oczywiście. Ale takiego różowego czegoś to masz na metry :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to taka dzianina bawełniana w rękawie ,mam tego różnego trochu. Też z darów...

      Usuń
  10. Ach te dary! Ja w sobotę przywlokłam, tym razem od siostry, dzisiaj obfociłam:) Muszę zakasać rękawy i do dzieła, bo już zaczynają mnie przytłaczać :( Torba ze kurtki wyszła superowo! Puchate dupsko prezentuje się przepięknie! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe, czytasz z czołówką :) a w materiałach bogato, stolik w ładnej otulinie - naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń